Losowe relacje

1.
PŁOCICZNO - Wigierska Kolej Wąskotorowa
 
5.0
Region: Woj. podlaskie
Autor: foetus
2.
NIEDZICA - Zamek Dunajec
 
6.0
Region: Woj. małopolskie
Autor: foetus
3.
REWAL - Oceanarium
 
3.0
Region: Woj. zachodniopomorskie
Autor: foetus
4.
NYIREGYHAZA - SOSTOFURDO - Kąpielisko nad jeziorem Sosto
 
5.0
Region: Węgry
Autor: Ina
5.
MAŁA NIESZAWKA - Relikty zamku krzyżackiego
 
1.0
Region: Woj. kujawsko - pomorskie
Autor: foetus

Szukaj w relacjach

Wybierz region:   

lub wpisz

słowa kluczowe:   

Relacje i opinie turytów

znaleziono 644
wyświetlane 1 - 10
«1234567 ... 65»
wyświetl wg:
 
  Region: Woj. pomorskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
6.0
foetus  Autor  Autor: foetus     Data dodania  18 października 2017

Najmłodsze muzeum Gdańska przedstawia najstarsze wnętrza tego miasta. Miejsce jest naprawdę zaskakujące - znajdujemy się bowiem pod ryneczkiem warzywnym, gdzie zawsze będąc w Gdańsku zaopatrywałem się w owoce, a tu nagle między straganami wyrósł zielony pawilon z intrygującym transparentem - Piwnica Romańska.
Po zejściu w dół, nie wchodzimy od razu do piwnicy, lecz oglądamy ekspozycję w gablotkach ze znaleziskami archeologicznymi jak średniowieczne ozdoby, ceramika, grzebienie oraz krótki, ale treściwy film o dziejach tego miejsca. Jest to bardzo ciekawe wprowadzenie.
Piwnica to ceglane pomieszczenie, w którym nie ma już eksponatów, ale naprawdę czuć historię. Fantastyczny klimat robi zmieniające się oświetlenie, dzieciom mimo ciemności powinno się tu podobać. Architekturę pomieszczenia turyści poznają dzięki efektom światło - dźwięk. Reflektor kieruje się w dany punkt, a lektor omawia go z głośnika. Wszystko jest doskonale wyeksponowane i widoczne. Wrażenie robi tzw. ossuarium czyli warstwa ziemi z ludzkimi kośćmi - pozostałość po dawnym cmentarzu, na który natrafiono i także wyeksponowano.
Generalnie atrakcja tylko na niecałe pół godziny, ale na bardzo wysokim poziomie.


Galeria
Wiek dziecka(i)
8 lat
Data pobytu
wrzesień 2016
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. świętokrzyskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
4.5
foetus  Autor  Autor: foetus     Data dodania   9 października 2017

Dziwnie zorganizowane muzeum pod namiotem. Zwiedzanie z audioguidem to koncepcja, która go ratuje, bo liczba eksponatów i ogólnie wyposażenie jest dość skromne. Dzięki temu zamiast kilkunastu minut możemy tu spędzić pół godziny słuchając informacji na słuchawkach. Zdecydowanie najciekawsza jest naturalnych rozmiarów makieta mamuta. Z innych fajnych rzeczy wirtualna czaszka neandertalczyka w 3D. Natomiast najbardziej zdenerwowało nas ciekawie zapowiadające się stanowisko multimedialne, o którym opowiadał lektor, a którego w ogóle nie było! Krążyliśmy, szukaliśmy i nic. Szkoda, że pracownicy centrum nie są na tyle rozgarnięci, aby pomyśleć o postawieniu jakiejś informacji, że w tym miejscu tymczasowo czegoś brakuje!
Poza tym, muzeum zajmują rekonstrukcje scen z życia neandertalczyka, tablice informacyjne z najnowszą wiedzą i odkryciami, gabloty z czaszkami i narzędziami. Jest kilka ekranów TV, ale niezbyt się postarano, bo nie dość lecą na nich zwykłe filmy z Discovery, to są one marnej jakości. Tematycznie jednak dobrane idealnie.
Ogólnie prezentuje się to nawet nieźle, placówka posiada wartość edukacyjną (można się dużo dowiedzieć) i potrafi zaciekawić dziecko. Naszemu synowi się podobało, więc ocena 4+ na zachętę. Do profesjonalnej ekspozycji archeologicznej sporo jej jednak brakuje. Może więc dziwić obowiązek rezerwacji biletu z kilkudniowym wyprzedzeniem - to zapewne skutek połączenia atrakcji z Jaskinią Raj dla wielu wycieczek. My w czerwcowy weekend nic nie rezerwowaliśmy, a i tak weszliśmy z marszu, bez żadnego oczekiwania.


Galeria
Wiek dziecka(i)
8 lat
Data pobytu
czerwiec 2016
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. pomorskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
4.0
foetus  Autor  Autor: foetus     Data dodania  30 września 2017

Fokarium to turystyczny symbol Helu - każdy chce go zobaczyć, co w porze karmienia fok skutkuje sporym tłokiem. Nawet we wrześniu, podczas kilkudniowego pobytu nie zauważyłem aby kiedykolwiek przed 11 i 14 (godziny karmienia) przy bramie nie ustawiały się tłumy ludzi. Na pewno jest nieco lepiej niż w sezonie, bo nie musieliśmy zajmować miejsca przy barierkach basenu pół godziny wcześniej aby cokolwiek zobaczyć, ale by nie było zbyt dobrze, jeden z basenów został już opróżniony z wody (pewnie czyszczą go po sezonie).
Wstęp do obiektu obmyślono bardzo sprytnie. Dzięki automatycznym bramkom wystarczy wrzucić monety 5-złotowe za każdą osobę (nie ma ulgowych) i nie musimy stać w kolejce do kasy. Są też automaty do rozmieniania pieniędzy, ale do nich mogą tworzyć się kolejki, więc lepiej mieć przygotowane piątki oraz złotówki, bo w środku jest jeszcze symboliczna opłata za wejście do pawilonu muzealnego - 1 zł.
Foki to pocieszne zwierzaki i obserwowanie ich w helskim fokarium to duża frajda, ale tak naprawdę fenomen tego miejsca jest trochę niezrozumiały. Tylko położenie nad brzegiem morza (choć nie otwartego) czyni go wyjątkowym. Foki oglądane w basenach oraz pokazy karmienia odbywające się 2-3 razy dziennie niczym nie odbiegają od tego co można zobaczyć w kilku ogrodach zoologicznych na terenie kraju. Jak dla mnie wygląda to nawet gorzej niż we Wrocławiu czy Opolu, gdzie możliwości obserwacji zwierząt czy pstryknięcia fajnych fotek są lepsze (być może mylę foki z uchatkami, ale to dla zwykłych ludzi nieistotne). Poza tym w Helu starają się traktować foki jak najbardziej humanitarnie, więc przy karmieniu nie każą im wykonywać żadnych specjalnych sztuczek, ponad to co niezbędne aby rozpoznać stan zdrowia. W zoo może to wyglądać ciekawiej, np. w węgierskim Sostofurdo odbywają się przy okazji karmienia małe pokazy cyrkowe, są też rozstawione trybuny dla widzów. W Helu takich udogodnień nie ma - jest tylko ścisk i słabe nagłośnienie.
Na plus zaliczyłbym ogólny wygląd obiektu i mostek, dzięki któremu można popatrzeć na cały obiekt z góry oraz liczne tablice informacyjne. Wiszą one zarówno wewnątrz jak i na całej długości ogrodzenia zewnętrznego. Są na nich bardzo interesujące informacje oraz zdjęcia. No i jest też muzeum. Warto je odwiedzić. Prezentuje małą wystawę, salkę z ciekawym filmem i 1 panel komputerowy, więc dzieci powinny być zainteresowane. Z muzeum wychodzą okna na podwodny widok pływających fok (ale nie skorzystaliśmy z tego, bo jak wspomniałem woda z tego basenu była spuszczona).


Galeria
Wiek dziecka(i)
8 lat
Data pobytu
wrzesień 2016
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. pomorskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
5.5
foetus  Autor  Autor: foetus     Data dodania  23 września 2017

Helskie muzeum spodobało mi się od razu, mimo że jego nazwa nie brzmi jakoś zachęcająco. Takie miejsca lubię szczególnie - stara zabytkowa budowla, klimatyczne wnętrza i nowoczesna ekspozycja, a do tego punkt widokowy. Budynek wyposażono w windę, do której od razu nas skierowano, sugerując aby zacząć zwiedzanie od góry, bo dolne kondygnacje zajęły wycieczki.
Taras widokowy, choć niższy wg mnie pokonuje konkurencję czyli latarnię morską. Jest otwarty, z większa przestrzenią i pięknym widokiem na Zatokę Gdańską z portem oraz plażą.
Trzy kondygnacje wystawowe skupiają się na rybołówstwie, ale możemy się też sporo dowiedzieć o historii Helu jak i całego Półwyspu Helskiego. Ekspozycje są ciekawie zaaranżowane z różnorodnymi eksponatami, makietami, modelami statków, scenkami, mapami, dioramą i wieloma tablicami informacyjnymi. Naprawdę potrafią wzbudzić zainteresowanie tematem.
Kolekcja starych pocztówek ukazują dawny Hel, a wystawa czasowa - rybactwo na znaczkach pocztowych z całego świata.
Do zwiedzania jest też otoczenie muzeum-kościoła, w którym urządzono mały skansen. Tutaj intrygują przepołowione łodzie wbite w ziemie - w ten oryginalny sposób stare łajby rybacy wykorzystywali na magazyny sprzętu.

W sumie w muzeum można spędzić ponad godzinę. Brakowało mi jedynie multimediów (przypominam sobie chyba tylko jeden ekranik LCD). Czytałem jednak, że niedługo po naszej wizycie postawiono kilka stanowisk interaktywnych...


Galeria
Wiek dziecka(i)
8 lat
Data pobytu
wrzesień 2016
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. pomorskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
4.0
foetus  Autor  Autor: foetus     Data dodania  18 września 2017

Latarnia morska położona jest w lesie na cyplu helskim. Z centrum miasteczka trzeba do niej podejść ok. 1 km wytyczoną trasą. Dla wygodnych w sezonie podobno kursują meleksy. Jest to teoretycznie ten sam kierunek co różne fragmenty helskich fortyfikacji przy ul. Kuracyjnej i plaża, ale z latarni niestety nie ma przejścia dalej - trzeba zawrócić do początku lasu i wejść na inną ścieżkę.
Z zewnątrz obiekt wygląda nawet nieźle - wysoka czerwona ceglana wieża z paroma okienkami. Schodów jest dużo, a klatka schodowa wąska, więc w sezonie mogą się tworzyć kolejki. We wrześniu nie było z tym problemu.
Po wyjściu na górę mina mi zrzedła, gdy okazało się, że nie ma wyjścia na taras i okolicę podziwiać można tylko przez szybę. Oczywiście panorama jest rozległa, ale wcale nie tak atrakcyjna jak można by oczekiwać. Odległość od morza i miasteczka jest znaczna, więc są one w oddali, na pierwszym planie mamy las i zabudowę należąca do latarni. Z 10 latarni morskich jakie dotąd zwiedziłem w Helu widok należał do najsłabszych.


Galeria
Wiek dziecka(i)
8 lat
Data pobytu
wrzesień 2016
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. małopolskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
2.5
  Autor  Autor: PawełLipka     Data dodania  17 września 2017

Witam, niewątpliwie sama kopalnia jest "wielka" i co do tego nie ma wątpliwości, piszę to na świeżo co mnie uderzyło po wizycie tam. Tak jak w tytule "gonitwa o kasę" pół godziny zejście,szybki spacer(prawie bieg) od stanowiska do stanowiska (brak możliwości-czasu-zadania pytań ,które nurtują turystę.Jedna grupa popychająca drugą - szybki galop po korytarzach.Szybkie siku jak zdążysz.Pół godziny oczekiwanie na wyjście. Z całej 2 i pół godzinnej wizyty 1 godz. to wyjście i wejście 1 godz. bieg i reszta to treść. Czyli cała wizyta zamyka się w 40 minutach bo tyle powinna trwać zwiedzanie no tak ale jak skasować 60 zł za 40 minut i stąd 2 i pół godziny. Nie polecam dla mało sprawnych. Brak większego rysu historycznego a szkoda.


Galeria
Data pobytu
wrzesień 2017
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. świętokrzyskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
6.0
konrad_k.  Autor  Autor: konrad_k.     Data dodania  11 września 2017

niesamowite ruiny o wielu kondygnacjach i wszędzie można wejść. budowla wprost przytłacza swoim ogromem. na parterze i w piwnicach mnóstwo fajnych zakamarków. to po prostu trzeba zobaczyć!!


Galeria
Wiek dziecka(i)
7,12 lat
Data pobytu
sierpień 2017
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
10
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. świętokrzyskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
5.0
konrad_k.  Autor  Autor: konrad_k.     Data dodania  11 września 2017

w tym roku za samo wejście na teren już 4 zł. w pałacu najciekawsze lochy, na zewnątrz labirynt kukurydziany. bizony niezbyt. niestety to zwierzęta mało ruchliwe, stały w oddali i co najwyżej ruszały ogonami...


Galeria
Wiek dziecka(i)
7,12 lat
Data pobytu
sierpień 2017
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. świętokrzyskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
5.5
konrad_k.  Autor  Autor: konrad_k.     Data dodania  11 września 2017

polecam. przejście podziemnymi tunelami sprzed 5 tys lat to nie lada gratka.
za to osada neolityczna to jakieś nieporozumienie


Galeria
Wiek dziecka(i)
7, 12 lat
Data pobytu
sierpień 2017
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
01
Zgłoś naruszenie zasad
  Region: Woj. pomorskie
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
4.5
foetus  Autor  Autor: foetus     Data dodania  10 września 2017

Władysławowski Ocean Park odwiedziliśmy we wrześniowy weekend, dlatego było bardzo spokojnie, bez tłumu ludzi. Nie działała już część lunaparkowa, więc wstęp był tańszy, choć i tak stosunkowo drogi. Początkowo park wydawał mi się nudnym obiektem z placem zabaw oraz makietami ryb i ssaków oceanicznych, ale po czasie zmieniłem zdanie, widząc jak dobrze bawi się tu syn. Przejście całej trasy edukacyjnej z przewodnikiem to super sprawa. Przekazuje on wiele interesujących informacji o morskich stworzeniach, tak więc żaden dzieciak, ani osoba dorosła nie powinna się nudzić. Makiety są wykonane całkiem fajnie, prezentowane gatunki też dobrano ciekawie.
Po zapoznaniu się fauną morską można np. spróbować sił w bardzo popularnym ostatnio "escape roomie". Dla nas był to pierwszy raz, więc brak porównania, ale podobało nam się, choć intuicyjność zagadek była dość problematyczna. Oczywiście przyjemność korzystania z tej atrakcji w dużej mierze zależy do liczebności grupy jaka się uzbiera (wejście raz na 45 czy 60 minut). Nam udało się wejść tylko z 2 innymi osobami, więc było OK, ale w sezonie z pewnością jest gorzej.
Obok escape rooma stoją jeszcze inne domki, które tworzą wioskę rybacką. Eksponowane są w nich ryby, zarówno żywe w akwarium jak i sztuczne modele naturalnej wielkości wiszące na ścianach. Jest ich kilkadziesiąt, więc można porównać wygląd różnych gatunków, ale w sumie mało to atrakcyjne. Z kolei w akwarium pływają 2 rekiny i kilka kolorowych rybek. Tutaj też się nie popisano. Ekspozycyjny zbiornik morski powinien wyglądać o wiele lepiej, a rekiny są zbyt małe aby zrobić na kimś wrażenie.
Interaktywnego show z wielorybem niestety nie mieliśmy możliwości zobaczyć, bo nie działało. Innych atrakcji w 2016 roku nie było.
Pozostała nam już tylko najlepiej w parku rozwinięta strefa zabawy. Dzieci mają tu naprawdę full wypas. Mogą szaleć na piasku, na bardzo rozbudowanym zamku ze zjeżdżalniami, trampolinach, dmuchańcach, basenie kulkowym, ściankach wspinaczkowych, euro-bungee (4 place). Do tego jest wielki namiot z maxi klockami, gdzie można tworzyć dowolne budowle (albo je niszczyć). Jak wspomniałem dzieci było nie wiele, więc syn mógł do woli korzystać ze wszystkiego, np. na euro-bungee wyskakał się za wszystkie czasy, więc bardzo mu się tu podobało. W parku zabawiliśmy pół dnia, gdyby nie konieczność powrotu znad morza do domu pewnie zostalibyśmy dłużej.
Tak więc dzieci bawią się fajnie, ale wydatek 54 zł na bilet mój i żony uważam za dużą przesadę, bo większość czasu spędziliśmy siedząc na ławce przy placu zabaw.

Park ma bardzo dobrze rozwinięte zaplecze gastronomiczne. Do wyboru są fastfoody, dania obiadowe, zupy, pizza i wszystko w przystępnych cenach. Widać było, że wcześniej działał też grill. W toaletach nie pomyślano jednak o przewijakach...


Galeria
Wiek dziecka(i)
7 lat
Data pobytu
wrzesień 2016
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
21
Zgłoś naruszenie zasad
znaleziono 644
wyświetlane 1 - 10
«1234567 ... 65»Liczba atrakcji
turystycznych na stronę: