ikonka CHORZÓW - Wesołe miasteczko Legendia

Informacje o atrakcji turystycznej

CHORZÓW - Wesołe miasteczko Legendia
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Wesołe miasteczko Legendia

Śląskie Wesołe Miasteczko to największy lunapark w Polsce, otwarty w 1959 roku. Mieści się na terenie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku położonego w Chorzowie przy granicy z Katowicami. Ma powierzchnię około 26 ha. W 2010 roku Śląskie Wesołe Miasteczko odwiedziło około 182 tysięcy gości. W 2013 r. w Śląskim Wesołym Miasteczku znajdowało się 58 obiektów, zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Lunapark posiada m.in. największy w Polsce rollercoaster oraz  największą karuzelę - Gwiazdę Duża (dawniej Diabelski Młyn). Liczba atrakcji powoli zwiększa się  - w 2014 r. zakupiono 26 urządzeń od duńskiego lunaparku Sommerland Syd. Są one sukcesywnie montowane i udostępniane. W 2015 r.  podpisano umowę ze słowacką firmą Tatry Mountains Resorts na przejęcie 75% udziałów w parku rozrywki. W ciągu 5 lat Słowacy mają zainwestować 117 mln zł. Najpierw zmieniła się  nazwa na  Legendia. Potem odnowiono wszystkie alejki i atrakcje. Corocznie dodawane są nowe (ale brakuje paru starych), w tym największy rollercoaster w Europie Środkowo-Wschodniej Lech. Wydłużono też sezon - lunapark jest obecnie czynny od kwietnia do października. Parking stał się darmowy, ale ogólnie ceny wzrosły. Nowością jest również bilet całoroczny,

Typ atrakcji
Zobacz inne opisane atrakcje turystyczne na Górnym Śląsku ze szczególnym uwzględnieniem atrakcji dla dzieci. Możesz dzięki nim zaplanować swój urlop lub ciekawy, wakacyjny lub weekendowy wyjazd z dzieckiem.   Podziel się relacją z własnej wycieczki lub podróży rodzinnej!
Kliknij w marker na mapie, aby uruchomić funkcję Streetview.
Położenie atrakcji - położenie opisywanej atrakcji

Współrzędne geograficzne dla:
Chorzów - Wesołe miasteczko Legendia
format D: N 50.27368°,   E 18.991628°
format DM: N 50° 16.4208',   E 18° 59.49768'
format DMS: N 50° 16' 25.25'',   E 18° 59' 29.86''
pytajnik
Adres:
Śląskie Wesołe Miasteczko, Plac Atrakcji 1, 41-501 Chorzów

Podaj swój adres, aby wyświetlić trasę do tej atrakcji:



Zdjęcia może dodać każdy użytkownik serwisu. Jeśli napisałe(a)ś relację i zalogowałe(a)ś się na konto, dodane zdjęcia automatycznie dołączą się do relacji.
Domyślna wielkość fotografii to 700 px w poziomie (600 px w pionie dla zdjęć w orientacji portretowej). Większe zostaną automatycznie zeskalowane.
Możesz dodać do 5 zdjęć.

Możesz wyszukać noclegu w okolicy miejscowości/lokalizacji Chorzów w serwisach rezerwacyjnych, z którymi współpracujemy. Cena jest zazwyczaj niższa niż przy tradycyjnej rezerwacji.

Noclegi - Booking.com     Noclegi - Hotele

Baza noclegowa: meteor-turystyka.pl

Każdy może tu dodać bezpłatnie miejsce noclegowe w okolicy miejscowości/lokalizacji Chorzów wraz z opisem i 1 zdjęciem. Wpis będzie widoczny przy wszystkich atrakcjach w tej lokalizacji.

Relacje - opinie i oceny turystów, który odwiedzili tę atrakcję

Średnia ocena od 7 użytkownika(ów)

Użytkownik ocenił atrakcję:
 
4.1 na 6.0  (głosów: 7)
Rejestracja konta w serwisie nie jest konieczna! Podaj tylko nick/pseudonim pod jakim będzie wyświetlana relacja i prawidłowy email (będzie chroniony i ukryty).
Rozwiń informacje nt. przetwarzania danych osobowych
Oceny (im wyższa tym lepsza)
Ocena atrakcji*
Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. o dostępności i jakości zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwości przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator. *
Opcjonalnie możesz podać zestawienie zalet i wad.  Kliknij tu aby rozwinąć/zwinąć pola

Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka lub dzieci w czasie pobytu w opisywanym miejscu (opcjonalnie).
Przybliżona data pobytu w opisywanym miejscu, np. lipiec 2011.

Zdjęcia możesz dodać w zakładce Galeria użytkowników.

    Proszę wpisać kod zabezpieczający.
 
 
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
4.5
  Autor  Autor: maja     Data dodania  24 czerwca 2018

Byliśmuy w zeszłym roku było super jedziemy i w tym. Ale nie w weekend bo wtedy jest masa ludzi. Zbieramy grupę rodzinną na wejście do legendii na 27.06.2018 dzieci w wieku od 3 do 16 lat 60 zł dorośli tyte samo!!! Uwaga nie zabieramy samych dorosłych tylko z dziećmi minimum 2 dzieci do 16 lat na 1 dorosłego. kontakt Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.


Galeria
Wiek dziecka(i)
8-16
Data pobytu
19.06.2018
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
00
Zgłoś naruszenie zasad
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
1.0
  Autor  Autor: Wojciech     Data dodania  18 czerwca 2018

Weekendowa wizyta w Legendii, to zmarnowany czas i pieniądze. Samotny rodzic z dwójką dzieci w różnym wieku skazany jest na porażkę.
Byłem w minioną niedzielę z dwoma chłopcami w wieku 6 i 10lat - idealny sposób na spektakularną klapę za ponad 200zł.
Przede wszystkim kosmiczne kolejki. W oczekiwaniu na pierwszą atrakcję (Bazyliszek) czekaliśmy ponad godzinę, tylko po to by chłopcy mieli 5 minut zabawy... Wcześniej musieliśmy obejść się smakiem, bo wstęp na pierwszą sensowną karuzelę (bez większych kolejek) dla osób o wzroście minimum 130cm (Julek ma 115cm), a trudno zostawić 6-latka samopas i pójść tylko ze starszym.
Kolejka do diabelskiego młyna podobnej długości, jak na Bazyliszka, więc podarowaliśmy sobie. Potem jeszcze kolejka do fastfoodu - 20minut w kolejce po bardzo marne zapiekanki i kolejne 30 oczekiwania na zamówienie. Potem obeszliśmy się smakiem pod dużą karuzelą z samolotami (90minut oczekiwania) i dalej pod najmniejszym dostępnym dla 6 latka rollercoasterem, gdzie oczekiwanie wynosiło 140minut. Kolejne dwa, mniej oblegane, bo bardziej ekstremalne rollercoastery były nie dla moich chłopców, więc tylko popatrzyliśmy z dołu. Potem karuzela z helikopterami, na którą Julek załapał się z trudem, bo ma 115cm, a limit na tę atrakcję to 85-115cm. Jaś w tym czasie kilka razy zjechał na pobliskiej zjeżdżalni - potem dołączyliśmy do niego, ale oczekiwanie kilkunastu minut w kolejce po każdym zjeździe szybko nas zniechęciło... Potem salon luster - jedyna atrakcja, do której nie było kolejek, a rozbawiła moich chłopców. Po drodze jeszcze zabawa w rzucanie kulkami do celu - jak się okazało dodatkowo odpłatne, chociaż pani przy kasie zapewniała, że bilet zapewnia dostęp do WSZYSTKICH atrakcji w cenie.
Na zakończenie postanowiliśmy odsapnąć od kolejkowych tłumów w łódeczce na lunaparkowym jeziorku... Tam spotkało nas ostatnie, przypieczętowujące naszą opinię o Parku rozczarowanie - okazało się, że wstęp na łódki obwarowany jest warunkiem wagi ciała. Steward od razu wyłapał, że Julek waży mniej niż 25kg, więc i ta atrakcja nie jest dla nas.
Po trzech godzinach wyszliśmy z parku ubożsi o 280zł i idealnie bezproduktywnie zmarnowane sobotnie popołudnie. Zdecydowanie odradzam!!!


Galeria
Wiek dziecka(i)
6 i 10
Data pobytu
czerwiec 2018
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
31
Zgłoś naruszenie zasad
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
3.0
  Autor  Autor: BABCIA     Data dodania  17 czerwca 2018

Byłam dzisiaj z moją 3-letnią wnuczką, Wnuczka była zachwycona, ale …. Ja NIE , niema tam restauracji z prawdziwego zdarzenia (gdzie można by nakarmić dziecko) butki serwują tylko śmieciowe jedzenie. Większość odwiedzających to rodzice z małymi dziećmi. CHORZÓW – to jest stara KOMUNA. Żeby nie być Jędzą dodam, że jest czysto, fajne alejki wyłożone kostką brukową, dużo ławek, gdzie można odpocząć. Ale uważam, że powinni popracowć na infrastrukturą, osobiście uważam,że w Energylandia w Zatorze jest trochę drożej, ale na poziomie europejskim. Dba się tam o klienta, a nie tylko „trzepie kasę”.


Galeria
Wiek dziecka(i)
3 lata
Data pobytu
17.06.2018
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
10
Zgłoś naruszenie zasad
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
6.0
foetus  Autor  Autor: foetus     Data dodania   2 maja 2018

Chorzowski lunapark to teraz słowacka Legendia. Czy wyszło to parkowi na dobre? Z małymi wyjątkami zdecydowanie tak.
Wydłużono sezon i obiekt jest czynny już od kwietnia, z czego właśnie skorzystaliśmy i przyjechaliśmy w drugim tygodniu po otwarciu. Zlikwidowano w prosty sposób kolejki do kas wprowadzając bilety online, które są znacznie tańsze niż tradycyjne, więc mało kto korzysta już z kas. Bilet online ma postać doładowania karty Gopass (znanej z wyciągów narciarskich), a kto jej nie ma może się posługiwać wydrukiem - bilet przyszedł na e-mail po ok. 30 minutach (natomiast karta dotarła na adres domowy za ok. 10 dni i trzeba za nią jeszcze dopłacić 10 zł). Na bilecie ważny jest tylko kod kreskowy, więc teoretycznie kto nie ma karty mógłby kupić bilet online stojąc przed wejściem i pokazywać kod na telefonie, ale z jakiegoś powodu bilet należy wydrukować, więc prawie wszyscy w parku chodzą z kartkami (pokazuje się je przy dokonywaniu każdego zakupu w parku).
Cena biletu trochę wzrosła, ale za to parking dla gości Legendii jest teraz bezpłatny - trzeba tylko machnąć biletem na wjeździe.
Po wejściu do środka zostaliśmy zaskoczeni metamorfozą jaką przeszedł park. Całość została pięknie odnowiona, rząd kolorowych kamieniczek przy wejściu, wszystkie karuzele i urządzenia, alejki, bruk - tak więc PRL-owski wygląd lunaparku to już historia. Większość urządzeń jest tych samych, ale doszło kilka nowych. Bardzo dobre wrażenie zepsuł fakt, że 3 czy 4 były nieczynne i nie znalazłem o tym nigdzie informacji (to już dawniej uczciwiej informowano co aktualnie nie działa), w tym jakaś super wyglądająca rzeka Diamond River (ponoć stoi już od kilku lat, ale dla nas to nowość), natomiast dwóch starych atrakcji nie było w ogóle: autodromu i zjeżdżającej z wieży łodzi. O ile autka to fajna rzecz, lecz często spotykana - to łódź akurat była jedyną taką w Polsce i chyba najlepszą z atrakcji w chorzowskim lunaparku i jeśli Słowacy jej nie przywrócą to będzie wielka strata. Obecnie w tym miejscu trwają jakiej wykopy, więc jest szansa, że ją unowocześniają.
Z nowości hitem jest rollercoaster Lech z ładnym nawiązaniem do legendy o początkach Polski, rozłożony częściowo nad stawem. Szybkość jest naprawdę porywająca, dotychczas istniejący w Chorzowie zielony rollercoaster to przy nim zabawka! Jednak syn po 1 przejażdżce nie chciał nawet słyszeć o powtórce, więc nie wracaliśmy już do niego. Inna wyróżniająca się nowość to Bazyliszek - ciekawie zaaranżowana strzelanka z ruchomych kilkuosobowych pojazdów do celów wyświetlanych na wielkich ekranach. Atrakcja posiada rankingi wraz ze zdjęciami, dzieciaki mogą więc pobijać rekordy.
Kolejki w kwietniu nie były problemem, tylko na różowym rollecoasterze tworzył się spory ogonek, ale to przez specyfikę tej atrakcji, bo na jeden raz puszczany jest tylko pojedynczy pojazd. Na tego typu urządzeniach można korzystać z systemu Fastpass - jest tu specjalne wejście, którym omija się kolejkę, oczywiście posiadając wykupiony dodatkowy bilet. W całym lunaparku jest 6 czy 7 atrakcji obsługujących Fastpass.
Gastronomia jest w kilku miejscach, może trochę droższa niż dawniej, ale smaczna. Główny lokal na prawo od wejścia był nieczynny, obecnie podstawową restauracją jest nowa oberża Lech z tarasem na wodzie w kompleksie przy rollercasterze. Napoje pod względem ceny i wyboru ujednolicono w cały obiekcie (woda 0,5 l - 5 zł, cola, fanta itp. 6,5 zł).
Podsumowując, Chorzów ma teraz lunapark na europejskim poziomie i dobrze się tu bawiliśmy od otwarcia do zamknięcia. Pewien mankament to rygorystyczne regulaminy - trzeba mieć na uwadze, że z małym dzieckiem, takim poniżej 2 lat, nie wszędzie nas wpuszczą, nawet gdy wydaje się, że na urządzeniu dziecko z rodzicem będzie w pełni bezpieczne.


Galeria
Wiek dziecka(i)
2 i 10 lat
Data pobytu
kwiecień 2018
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
11
Zgłoś naruszenie zasad
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
6.0
kaboom  Autor  Autor: kaboom     Data dodania  19 lipca 2015

Przyjeżdzamy tu regularnie co roku. Wiadomo, że nie wszystko działa jak trzeba i czas jakby się zatrzymał dawno temu, ale jaka jest alternatywa?
Powstało kilka prywatnych parków rozrywki, ale żaden nie jest tego kalibru co Chorzów (no chyba że o czymś nie wiem). To chyba wciąż największe wesołe miasteczko w tym kraju i dzieci, przynajmniej moje mają zabawę na całego.
Trzeba tylko uważać i sprawdzac w wykazie na stronie czy wszystkie urządzenia działają. Na pewno przyjeżdżając przed sezonem ryzykuje się, bo wtedy brakuje trochę rzeczy, choć zaletą jest mniejszy tłok. Dlatego my w tym roku jeszcze nie byliśmy i pewnie pojawimy się we wrześniu.


Galeria
Wiek dziecka(i)
7 i 14 lat
Data pobytu
czerwiec 2014
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
01
Zgłoś naruszenie zasad
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
2.0
Siri  Autor  Autor: Siri     Data dodania  18 lipca 2014

Witam!
Byłam dziś (0.8.07.2014) w Wesołym Miasteczku. Zawsze, gdy tam jeździłam, było mnóstwo śmiechu i ogólnie było super. Niestety, teraz się zawiodłam. Weszliśmy do miasteczka, po czym, jak zawsze witały nas duże karuzele. Przyjechaliśmy o 10, a wróciliśmy o 15. Pierwsze karuzele, bardzo fajne. Przyszedł czas na "drugą połowę", była jedenasta i chcieliśmy się przejechać na rollercoasterze, niestety Rollercoaster Tornado był nieczynny z powodu " ". No dobra, postanowiliśmy, że poczekamy godzinę dwie i może się otworzy. Poszliśmy do baru Kon-tiki czy jakoś tak i zamówiliśmy jedzenie. Powiem tyle- ohyda i straszne zdzierstwo! 6 kawałków nuggets'ów po 9 PLN! No jak tak można, rozumiem, gdyby było ich więcej, ale... sześć?! Jeszcze takie ogromne pudełko, jakby było ich tam 20. Jeden kawałek był nawet niedopieczony... Szukaliśmy Smoczej Jamy, ponieważ zawsze tam była i także na stronie internetowej została ona pokazana. Nigdzie jej nie znaleźliśmy, a połowa karuzel dla pięciolatków, a te rollercoastery nieczynne. W sprawie rollercoasterów, była 13, a tamten nadal nieczynny. Kupiliśmy w budce przy samolotach lody i usiedliśmy na ławce, pod parasolem. Zaczęło padać i grzmieć, więc musieli wszystkie kolejki wyłączyć. W końcu powstała taka wielka kałuża i wszyscy ludzie schowali się pod parasole. Nagle przyszła jakaś pracownica i zaczęła wyganiać wszystkich, którzy czegoś w tej budce nie kupili, spod parasolów. Jedni ludzie byli nawet z dzieckiem, ale nie kupiliście - nie zostajecie. Gdyby jeszcze nie było burzy, to OK, ale grzmiało i lało jak z cebra. Jakoś tak po burzy, wszystkie karuzele dziecięce były czynne. Odpalili rollercoastera, więc wszyscy ludzie myśleli, że już jest czynny. Okazało się, że tylko sprawdzali. Nic nie było czynne dla dzieci w wieku 10+, więc postanowiliśmy, że pojedziemy. Jak wychodziliśmy widzieliśmy jeszcze jak jeden pracownik jedzie x tego rollercoastera nieprzypięty tymi "barierkami", więc gdyby puścił, wpadłby pod koła tej kolejki. I gdzie tu logika? Jak dla mnie, to miasteczko, niestety, pogarsza się z dnia na dzień, a obsługa wcale nie lepsza.
Szczerze - odradzam. Kiedyś naprawdę było tak fajnie, ale teraz do dno.


Galeria
Wiek dziecka(i)
10 i 12
Data pobytu
lipiec 18 2014
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
51
Zgłoś naruszenie zasad
Użytkownik ocenił atrakcję:
 
6.0
Ina  Autor  Autor: Ina     Data dodania  11 sierpnia 2011

Dla mnie pełen zachwyt, jakbym powróciła do dzieciństwa, tylko w lepszej wersji. Ceny biletów mogą być nieco odstraszające – 40 PLN, a w weekendy i święta 50 za każdego wchodzącego, przy czym dzieci do 3 lat bezpłatnie. Ale moim zdaniem warto. Martwiliśmy się, że taki mały gość nie znajdzie tam wiele ciekawych rzeczy, ale okazało się, że jest tam całkiem sporo odpowiednich dla niego urządzeń, choć oczywiście im starsze i odważniejsze dziecko tym więcej znajdzie atrakcji. Przede wszystkim kilka małych, spokojnych karuzel, kilka unoszących się, do tego samochodziki (z tatą), kolejka itp. Tyle że młody strachliwy na pewno nie jest, więc nie miał obaw przed wchodzeniem na kolejne atrakcje. Mniej odważne dzieci mogą praktycznie wszędzie siedzieć z mamą (ja zostałam wręcz zmuszona przez pana z obsługi do asystowania dziecku na jednej baaaaaaaaardzo spokojnej i długo kręcącej się karuzeli, o mało nie zwymiotowałam po zejściu, ale młody zachwycony). Bardzo podobało mu się też zjeżdżanie łódką do stawu, ale tu trzeba na pewno bardziej uważać na dziecko.
Jeżeli jakiś maluch zaczyna protestować, obsługo szybko reaguje i zatrzymuje sprzęt. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy dane urządzenie będzie odpowiednie dla naszego szkraba, warto najpierw przetestować je samemu, a nie polegać na opinii obsługi – my w ten sposób wjechaliśmy z młodym do domu strachu, myśląc, że jakieś duszki zobaczy (biedne dzieci komuny nieznające takich atrakcji). Dobrze, że przed wjazdem powiedzieliśmy, że cały czas będziemy go trzymać na kolankach i że jeżeli coś go przestraszy to niech zamknie oczka. Jak wyjechaliśmy okazało się, że cały czas zatykał oczy rączkami.
Przed wyjazdem naczytaliśmy się o tym, że sprzęty są strasznie zapuszczone, brudne toalety itp. W toalecie nie byliśmy, zapuszczenie nie rzuciło mi się jakoś w oczy, a jedyne, czego mogłabym się czepiać, to że w trakcie naszej przejażdżki jedna z unoszących się karuzel zacięła się i nie chciała wrócić do najniższego poziomu. To nie był wielki problem, bo zatrzymywała się i tak na takiej wysokości, że nawet ja z moim mizernym wzrostem mogłam bezpiecznie zeskoczyć i ściągnąć młodego. Zresztą na pewno pani z obsługi rozwiązałaby problem wzywając kogoś do naprawienia usterki, ale po pierwsze i tak byliśmy jej wdzięczni, że wpuściła nas w zasadzie już "po godzinach" (do samego zamknięcia tam byliśmy), a do tego oprócz nas był tylko jeszcze jeden pan z dzieckiem. Poza tym przepraszała nas za sytuację bardzo, bardzo mocno. Dla mnie zasadniczym minusem jest brak jakiejkolwiek informacji przed wejściem o godzinach i dniach pracy, cenie biletu itp. – pierwsze podejście zrobiliśmy w piątek rozpoczynający długi weekend majowy, ale było nieczynne i musieliśmy zaczepiać jakichś plączących się tuż za ogrodzeniem ludzi, żeby czegokolwiek się dowiedzieć. Ich strona internetowa, którą sprawdzaliśmy przed wyjazdem, oczywiście również nie działała. Początek maja chyba nie jest zresztą najlepszym czasem na odwiedziny wesołego miasteczka, bo jak się dowiedzieliśmy, trwały jeszcze odbiory kilku urządzeń, w związku z czym były nieczynne.


Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona wyglądać inaczej!
Galeria
+ Zalety
Kilka punktów gastronomicznych na terenie obiektu
Każde dziecko znajdzie dla siebie coś ciekawego
Miła i cierpliwa obsługa
Można bez problemu poruszać się wózkiem (przestrzeń jest dość duża, więc warto zabrać dla młodszych dzieci, żeby uniknąć noszenia zmęczonych brzdąców)
- Wady
Wysoka cena (szczególnie jeśli idzie się tylko w roli opiekuna i nie zamierza korzystać z żadnych urządzeń)
Parking wyłącznie płatny (w pt. zapłaciliśmy 8 pln/dzień, w weekndy płatne chyba na godziny)
Totalny brak informacji poza okienkiem kasowym (zakładając, że jest czynne…)
Wiek dziecka(i)
3 lata
Data pobytu
maj 2011
Czy ta relacja była dla Ciebie pomocna? 
2624
Zgłoś naruszenie zasad