Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
6.0
Węgry nie kojarzą się z górami czy wyciągami górskimi, więc  to co urządzono nie daleko granicy  ze Słowacją wzbudza zdziwienie, ale i podziw.   Park Przygód to dobra nazwa, bo miejsce zapewnia świetną zabawę, emocje i wrażenia widokowe.   Sami zdołaliśmy zaledwie liznąć tutejszych atrakcji - przyjechaliśmy zbyt późno i nie wiedzieliśmy, że ośrodek rozrósł się i informacje spotykane w polskim Internecie nie są aktualne. Parking był bezpłatny, ale być może dlatego, że ruch był niewielki - dzień powszedni przed sezonem.
Główna atrakcja to zjeżdżalnia  saneczkowa (na Węgrzech używają  nazwy  bobslejowa). Zaliczyliśmy już wiele podobnych zjeżdżalni, ale ta  nie ma sobie równych -   tor jest bardzo długi i szybki, zjazd jest po prostu fantastyczny! Cena  dla 1 osoby w karnecie 3-przejazdowym (większych niestety nie ma)  10 zł i (7,5 ulgowy) jest  adekwatna do jakości toru i dawki adrenaliny, którą otrzymujemy. Tor posiada też pokaźne zaplecze handlowe. Ze zdjęciem, które jest wykonywane każdemu  podczas jazdy można zrobić nawet takie rzeczy jak koszulki, kubek czy etui na telefon! Proste zdjęcia w kilku rozmiarach wywołuje się samemu w automacie. 
Były też minusy jak zamknięta kasa i konieczność schodzenia po bilety w dół do głównego budynku przy parkingu, ale to pewnie z powodu niewielkiego ruchu. Ale najgorsza rzecz to kompletne ignorowanie turystów zagranicznych  - wszystkie tablice, kartki informacyjne są tylko w j. węgierskim.  I takie nastawienie  trudno zrozumieć, bo np. Słowacy mają tu rzut beretem. Myślę, że warto mieć pod ręką  węgierskie nazwy atrakcji  aby posiadać jako taką orientację w terenie i cenniku (a wydatków czeka nas tu sporo). Nazwy te podano powyżej, w ogólnym opisie.  
Uwaga na mylące  godziny otwarcia  podawane w kilku miejscach - są to godziny pracy kas! Park działa jeszcze o godzinę dłużej.  Mimo, że miałem zakodowane w pamięci zamknięcie parku o 19:00 to widząc wszędzie godziny 10-18, cały czas  nie byliśmy  pewni czy po 18 zdołamy wykorzystać karnet kupiony dla syna, ale na szczęście nie było problemu i po raz pierwszy zjeżdżał w pojeździe sam. Przy czym warto wspomnieć, że miał wtedy 9 lat,  a obecnie na każdej stronie WWW parku powtarzana jest informacja, że licencja TÜV-SÜD pozwala na korzystanie z bobsleja od 12 lat. Nie wiem więc czy obsługa patrzy na ten przepis przez palce, czy przepisy zmieniły się przez ten rok. Znacznie obniżyłoby to atrakcyjność parku dla rodziców z dzieciakami poniżej tego wieku.  
Druga atrakcja z jakiej skorzystaliśmy to kolejka linowa. Na krzesełkach wyjeżdżamy na szczyt góry, na której stoi jeszcze wysoka wieża widokowa.   Widok bardzo rozległy, fajne wulkaniczne górki  w pobliżu i szeroka równina z polami  i miasteczkami.  Tutaj jeszcze spotkało nas spore zaskoczenie, bo okazało się, że  odjeżdża stąd kolejka gondolowa na sąsiednie wzgórze! To świeża atrakcja i dlatego mało kto o niej wie, no i  nie mieliśmy biletów, a  jedyna kasa na dole. 
Nie jest to jednak jedyny sposób na pokonanie odległości między 2 wzgórzami. Drugi -  to zjazd na linie, przypominający tyrolkę, z tym że łatwiejszy, bo jest podstawa do siedzenia. Trzeba tylko przełamać lęk wysokości - mamy pod sobą ok. 500 metrów i zjeżdżamy  w dół, bo druga górka jest trochę niższa.  Za dopłatą można wypożyczyć kamerę i nakręcić film HD z własnego zjazdu. W sumie jednak trochę to wszystko kosztuje - zjazd ponad 50 zł + kamerka 20 zł.  Z tego co widzieliśmy na docelowym wzgórzu jest tylko kaplica, ale jak później czytałem ciekawa, bo z dachem w kształcie korony węgierskich królów.  Jest to powód dla którego na pewno tu wrócimy. Kolejny to miejsce którego nie zdążyliśmy w ogóle dotrzeć -  park linowy, plac zabaw i zjeżdżalnia pontonowa, która niestety nie działała (zjazd 5 zł w karnecie / 4 ulgowy). Leży to wszystko przy stacji pośredniej, bo wyciąg jest podzielony na 2 części. Dla nas atrakcją był tu wielki zając, który siedział sobie w trawie i patrzył na ludzi przesiadających się na wyciągach...
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
1 i 9 lat
Data pobytu
czerwiec 2017
Zdjęcie
Widok z wieży na pola
Stanowisko do zjazdu na linie
Stacja pośrednia, po lewej zjeżdżalnia pontonowa
Tor saneczkowy

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.