Skomentuj relację

Zdjęcie
Słowacja
foetus
foetus
7618
Ocena atrakcji
 
6.0
Wygląd zamku Bojnice po prostu zwala z nóg. Od jakiej strony by na niego nie patrzeć prezentuje się niesamowicie. Mieliśmy wrażenie jakbyśmy przenieśli się do Francji czy Anglii.  Za pierwszym razem przyjechaliśmy tu podczas Festiwalu Duchów  i Straszydeł. Budowlę podziwialiśmy tylko z zewnątrz, bo zwiedzanie i uczestniczenie w imprezie wiązało się ze staniem w niezwykle długiej kolejce do kasy. Jeśli wszystkie imprezy na zamku tak wyglądają, nie radzę przyjeżdżać w ich trakcie - na zewnątrz niewiele się dzieje, a czekanie godzinami w kolejce nie ma sensu. 
Zamek otacza fosa, a dookoła prowadzą ścieżki spacerowe skromnego dziś parku  z ładnym stawem  i wysepką z basztą. Całość graniczy  z rynkiem miejskim, zoo i basenami, jest więc wszędzie blisko, choć czasami pod górkę.  
Po kupieniu biletu w kasie nie koniecznie od razu wejdziemy do środka, my załapaliśmy się na grupę wchodzącą za 20 minut. Zwiedzanie trwało  kolejne 80 minut, więc warto najpierw się posilić.  Nad zamkiem znajduje się ciąg  straganów i gastronomii. Więcej barów  można znaleźć idąc  w lewo, w kierunku  basenów   (tu są najniższe ceny) lub w dół do centrum miasta. 
Przez bramę wchodzi się na pierwszy dziedziniec. Widać tu mury z basztami na potężnej skale,  na jakiej zbudowano najstarszą część warowni. Jest też armata i kareta. Przewodnik najpierw objaśnia regulamin, m.in.  nie wolno jeść, pić ani żuć gumy. Potem wprowadza grupę drzwiami do  komnat zamkowych. Nie wiele rozumieliśmy, ale  korzystaliśmy z ulotki po polsku otrzymanej w kasie, w której omówiono poszczególne części zabytku. Wnętrza są ciekawe jak cały zamek, pełne starych obrazów, mebli (w tym z Gdańska),  malowideł, ozdób. Mimo, że w  Polsce  widziałem już zamki i pałace z bogatszym wyposażeniem, to Bojnice przypadły mi do gustu, ponieważ komnaty w większości posiadają ściany i sufity pięknie wyłożone drewnem, a stylem i dekoracjami  mocno nawiązują do średniowiecza i siedziby rycerskiej (w przeciwieństwie do naszych magnackich rezydencji typu Łańcut czy Kozłówka).  Zapadł mi  w pamięci wspaniały pozłacany sufit w jednej z sal, z twarzami blisko 200 aniołów, z których każdy ma inną minę. 
Zwiedza się sale na kilku  piętrach, połączonych klimatyczną klatką schodową. Po drodze jest kilka wewnętrznych dziedzińców, w  tym jeden ze studnią, z której biło kiedyś źródło termalne, inny z urokliwym ogrodem francuskim. Z najwyższej kondygnacji możemy popatrzeć na panoramę miasta. Na koniec czeka niespodzianka zejście do  prawdziwej jaskini! Jak widać nie tylko Wawel ma swoją smoczą jamę. Grota jest całkiem duża i co ciekawe połączona  ze studnią zamkową,  posiada tez 2 jeziorka.  Na żółto - pomarańczowych  ścianach widać drobne nacieki, nie ma tu jednak niczego przypominającego stalaktyty. Zapewne od światła reflektorów ściany pokrywa jakaś forma mchu, co tworzy fajny kolorowy efekt.
Ta różnorodność, przemieszczanie się po różnych komnatach, piętrach, dziedzińcach powoduje, że nasz syn, choć ewidentnie wymęczony, nie był znudzony długim zwiedzaniem. Co jakiś czas napotykał coś co mu się podobało i nie skarżył się, a największe emocje wzbudził gołąb, który dostał się przez okno wieży i latał jak oszalały nad ludźmi, szukając drogi ucieczki. Oczywiście znacznie ciekawiej dla dzieci byłoby  gdyby rozumieli co mówi przewodnik (dla nas zresztą też, bo opisy w ulotce są niepełne), ale zwiedzanie zabytku z dzieckiem jest jak najbardziej wskazane.
Zamek nie posiada własnego parkingu, w Bojnicach w ogóle trudno znaleźć miejsce postojowe, dlatego trzeba korzystać z dużego, płatnego parkingu (4-5 euro/dzień) przed wjazdem do miasta.
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
maj 2013
Zdjęcie
Zamek z fosą
Widok na dziedzińcu
Zamek górny na skale
Klatka schodowa
Jaskinia
Sala ze złotym suftem

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.