Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
5.0
Miniaturowe latarnie w Niechorzu zwiedzaliśmy parę dni po podobnej atrakcji w Dziwnowie. Wcześniej nie byliśmy zbyt zadowoleni, tutaj jest znacznie lepiej, ale też nie idealnie. Park usytuowano przy wesołym miasteczku,  pod prawdziwą latarnią morską, można więc porównać jak bliska oryginałowi jest makieta. Całość tworzy stosunkowo nieduży, ogrodzony trawnik z alejkami i rozmieszczonymi co kilka metrów miniaturami oraz  ławeczkami. Park zwiedza się dowolnie - samemu lub z przewodnikiem. Jest ich tu dwóch lub więcej, więc jak tylko uzbiera się grupa, od razu wyrusza na ścieżkę.
To co odróżnia Niechorze od Dziwnowa to pełne odwzorowanie latarni, łącznie ze źródłem światła, a jeden obiekt ma nawet ruchome elementy. Oczywiście w dzień światła nie widać za dobrze, ale brawa za dbałość o szczegóły. Również temat latarni jest tu potraktowany szerzej. Pokazano bowiem nie tylko istniejące budowle nad polskim wybrzeżem, ale też kilka zburzonych oraz 2 latarnie przy naszych  stacjach polarnych. Do tego dochodzą unikatowe obiekty historyczne jak statek z latarnią na pokładzie czy średniowieczna poprzedniczka latarni - bliza. Chyba mało kto o takich rzeczach słyszał, więc można się tu sporo dowiedzieć.
Oprócz tego są jeszcze przyrządy nawigacyjne oraz buczek mgłowy, który widzieliśmy  z latarni Stilo. Nie rozumieliśmy dokładnie jego działania, dopiero demonstracja w parku miniatur wszystko wyjaśniła. Natomiast postawienie wielkiej makiety katedry kamieńskiej jest dosyć dziwne - nie widać związku tematycznego, ale sama miniatura fajna i odtwarza dźwięk organów kościelnych.
Tak więc jest ciekawie i pouczająco, ale raczej nie dla przedszkolaka - historie latarni, choć opowiedziane lepiej niż w Dziwnowie, były dla naszego syna mało interesujące. Można by to łatwo załatwić jakimś placem zabaw, niestety o niczym takim nie pomyślano. U konkurencji był skromny placyk, ale jednak był, do tego  jeżdżące modele pociągów. Tutaj poza miniaturami jest  tylko strefa gastronomiczna (nie mogę ocenić, bo nie korzystaliśmy z niej). 
Park posiada własny, darmowy parking, co jest ważne, bo wokoło są albo postoje płatne albo zakazy, których złamanie jest egzekwowane natychmiast przez patrole policyjne. 
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
lipiec 2013
Kołobrzeg
Widok w parku
Latarniowiec
Antarktyczna latarnia Arctowski

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.