Skomentuj relację

Plaża miejska
Warmińsko-mazurskie
foetus
foetus
30
Ocena atrakcji
 
4.0
Gołdap bywa przedstawiana jako mało znana perła Mazur i już od dawna chciałem ją zobaczyć. W tym roku barbaria nie mogła zapełniać miejsc w tym przygranicznym miasteczku, dlatego uznaliśmy iż jest najlepszy czas na odwiedziny.
Życie turystyczne skupia się przy jeziorze Gołdap, wokół 3 ulic: Promenada zdrojowa, Stadionowa i Wczasowa. Niestety, nie ma tu kompletnie żadnych sklepów, trzeba więc regularnie odwiedzać centrum miasta.
A to jest bardzo oddalone od części zdrojowej i konieczne jest używanie auta. Rynek miejski ma potencjał, posiada spore rozmiary, fontanny zwykłą i chodnikową, mostek, a także oryginalny zegar słoneczny pokazujący czas letni i zimowy. Jest jednak zupełnie pozbawiony letnich ogródków, a na ławkach przesiaduje nieciekawe towarzystwo. Po jednym rekonesansie nie mieliśmy ochoty już tam wracać.
Znacznie oddalona jest również Piękna Góra - centrum sportowe ze stokiem narciarskim, zajazdem i obrotową kawiarnią na szczycie. Nie byliśmy pewni czy jest to w ogóle otwarte i gdy w końcu udało mi się tam dodzwonić okazało się, że w weekend kawiarnia działa, ale kolejka krzesełkowa już nie, więc zrezygnowaliśmy. Jeśli nie działa w wakacyjny weekend to kiedy działa?
Z atrakcji w centrum miasta, poza rynkiem jest jeszcze wieża wodna, zaadaptowana na widokową. Pomysłowo wykonano tu szczyt z tarasem dostawionym do wieży. Wejście na niego dostarcza dreszczyk emocji.

Baza noclegowa znajduje się oczywiście w okolicy jeziora Gołdap. Jest tam duży ośrodek Leśny Zakątek, w którym swoje domki posiadają również prywatni najemcy i my znaleźliśmy się tam za pośrednictwem jednego z nich.
Miejsce jest całkiem przyjemne. Posiada własną plażę, ładne widoki, porządną restaurację, bar, plac zabaw.
Kilka rzeczy jednak uprzykrza życie. Pierwszy problem to komary. Codziennie po godz. 20 musieliśmy się kryć w domku za moskitierami, bo na zewnątrz nie dało się wytrzymać. Podobnie, każde wyjście na parking w lesie, nawet w dzień, narażało na zmasowany atak insektów. Po szczelnych moskitierach w domkach sądzę, że komary są nieodłącznym składnikiem tutejszego krajobrazu. Wg mnie odkomarzanie to pierwsze w co powinno zainwestować miasto, chcąc przyciągnąć turystów. Byliśmy ostatnio w wielu mazurskich i warmińskich miejscowościach jak Giżycko, Olsztyn czy Lidzbark i nigdzie nie było takiej sytuacji.
Druga sprawa to problemy z zasięgiem. Niektórym może odpowiadać odcięcie od świata, ale dla potrzebujących mieć pod ręką dostęp do różnych informacji czy chociażby prognozę pogody to jest koszmar. Żeby osiągnąć 1 kreskę zasięgu i z kimś porozmawiać trzeba było szukać miejsca na zewnątrz domku, aby znaleźć stabilne 3 kreski musiałem przejechać parę kilometrów. To gruba przesada.

Z ośrodka wczasowego do parku zdrojowego jest ok.1 kilometr. Krótsza droga prowadzi częściowo przez las, dłuższa i bezpieczniejsza (od komarów) wzdłuż drogi. To urokliwe miejsce jest wizytówką Gołdapi (opis w osobnej relacji). Tężnie solankowe, pijalnia, molo, plac zabaw - wszystko super, tylko z jakiegoś powodu brak tu gastronomii (są tylko lody), a po godzinie 20 park zamiera.
Ok. 700 m dalej rozłożona jest plaża miejska. Mając własną plażę przy domku nie spędziliśmy tam dużo czasu, ale kąpielisko jest bardzo fajne i dobrze zorganizowane, z wypożyczalnią sprzętu, barem, pomostem, strefą dla maluchów i ogrodzonym placem zabaw. 2 parkingi powinny pomieścić wszystkich przyjezdnych.
Idąc od Leśnego Zakątku w drugą stronę (w las) dojdziemy do sanatorium. Obiekt ten nie prezentuje się za ciekawie, jednak jest położony na obszarze dawnej kwatery Luftwaffe i można poszukać jej pozostałości. W lesie dookoła napotykamy ruiny obiektów wojskowych jak schrony, zbiorniki przeciwpożarowe, a także relikty nieistniejącej wsi Kumiecie - jakieś murki, fundamenty. Tabliczką oznaczony jest tylko teren po cmentarzu (leśna ścieżka, tuż przy drodze z ośrodka). Gdzieś dalej, nad jeziorem znajduje się grobowiec szefa sztabu generalnego Luftwaffe H. Jeschonnka, który popełnił tu samobójstwo, ale nie szukaliśmy go z obawy przed zjedzeniem przez komary.
W Gołdapi jest jeszcze drugie jezioro - sztuczny zbiornik zwany Zalewem Nad Ustroniem, położone blisko centrum miasta, ale póki co korzysta z niego tylko ptactwo.
Miejscowość jest dobrą bazą wypadową na kierunkach wschód i zachód. Atrakcje północno-wschodnich krańców Polski z mostami w Stańczykach, piramidą w Rapie, paroma wieżami widokowymi i trójstykiem granic są na wyciągnięcie ręki. Po drodze do nich można pooglądać ciekawe tereny, przyrodę wyglądającą na nieskażoną cywilizacją, pustkowia, mokradła itp.
Gołdap posiada więc trochę zalet i fajnych miejsc, ale mankamenty niestety są mocno odczuwalne...

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
6 i 14 lat
Data pobytu
czerwiec 2022
Plaża miejska
Widok z wieży widokowej w kierunku Zalewu Nad Ustroniem
Pod tężniami
Ślady nieistniejącej wsi
Widok z pomostu w Leśnym Zakątku
Plaża w Leśnym Zakątku
Fontanna na rynku
Napis przy Parku zdrojowym

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.