Skomentuj relację

Ocena atrakcji 
 
6.0
Dla mnie pełen zachwyt, jakbym powróciła do dzieciństwa, tylko w lepszej wersji. Ceny biletów mogą być nieco odstraszające – 40 PLN, a w weekendy i święta 50 za każdego wchodzącego, przy czym dzieci do 3 lat bezpłatnie. Ale moim zdaniem warto. Martwiliśmy się, że taki mały gość nie znajdzie tam wiele ciekawych rzeczy, ale okazało się, że jest tam całkiem sporo odpowiednich dla niego urządzeń, choć oczywiście im starsze i odważniejsze dziecko tym więcej znajdzie atrakcji.  Przede wszystkim kilka małych, spokojnych karuzel, kilka unoszących się, do tego samochodziki (z tatą), kolejka itp. Tyle że młody strachliwy na pewno nie jest, więc nie miał obaw przed wchodzeniem na kolejne atrakcje. Mniej odważne dzieci mogą praktycznie wszędzie siedzieć z mamą (ja zostałam wręcz zmuszona przez pana z obsługi do asystowania dziecku na jednej baaaaaaaaardzo spokojnej i długo kręcącej się karuzeli, o mało nie zwymiotowałam po zejściu, ale młody zachwycony). Bardzo podobało mu się też zjeżdżanie łódką do stawu, ale tu trzeba na pewno bardziej uważać na dziecko. 
Jeżeli jakiś maluch zaczyna protestować, obsługo szybko reaguje i zatrzymuje sprzęt. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy dane urządzenie będzie odpowiednie dla naszego szkraba, warto najpierw przetestować je samemu, a nie polegać na opinii obsługi – my w ten sposób wjechaliśmy z młodym do domu strachu, myśląc, że jakieś duszki zobaczy (biedne dzieci komuny nieznające takich atrakcji). Dobrze, że przed wjazdem powiedzieliśmy, że cały czas będziemy go trzymać na kolankach i że jeżeli coś go przestraszy to niech zamknie oczka. Jak wyjechaliśmy okazało się, że cały czas zatykał oczy rączkami. 
Przed wyjazdem naczytaliśmy się o tym, że sprzęty są strasznie zapuszczone, brudne toalety itp. W toalecie nie byliśmy, zapuszczenie nie rzuciło mi się jakoś w oczy, a jedyne, czego mogłabym się czepiać, to że w trakcie naszej przejażdżki jedna z unoszących się karuzel zacięła się i nie chciała wrócić do najniższego poziomu. To nie był wielki problem, bo zatrzymywała się i tak na takiej wysokości, że nawet ja z moim mizernym wzrostem mogłam bezpiecznie zeskoczyć i ściągnąć młodego. Zresztą na pewno pani z obsługi rozwiązałaby problem wzywając kogoś do naprawienia usterki, ale po pierwsze i tak byliśmy jej wdzięczni, że wpuściła nas w zasadzie już "po godzinach" (do samego zamknięcia tam byliśmy), a do tego oprócz nas był tylko jeszcze jeden pan z dzieckiem. Poza tym przepraszała nas za sytuację bardzo, bardzo mocno. Dla mnie zasadniczym minusem jest brak jakiejkolwiek informacji przed wejściem o godzinach i dniach pracy, cenie biletu itp. – pierwsze podejście zrobiliśmy w piątek rozpoczynający długi weekend majowy, ale było nieczynne i musieliśmy zaczepiać jakichś plączących się tuż za ogrodzeniem ludzi, żeby czegokolwiek się dowiedzieć. Ich strona internetowa, którą sprawdzaliśmy przed wyjazdem, oczywiście również nie działała.  Początek maja chyba nie jest zresztą najlepszym czasem na odwiedziny wesołego miasteczka, bo jak się dowiedzieliśmy, trwały jeszcze odbiory kilku urządzeń, w związku z czym były nieczynne. 

Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

+ Zalety
Kilka punktów gastronomicznych na terenie obiektu
Każde dziecko znajdzie dla siebie coś ciekawego
Miła i cierpliwa obsługa
Można bez problemu poruszać się wózkiem (przestrzeń jest dość duża, więc warto zabrać dla młodszych dzieci, żeby uniknąć noszenia zmęczonych brzdąców)
- Wady
Wysoka cena (szczególnie jeśli idzie się tylko w roli opiekuna i nie zamierza korzystać z żadnych urządzeń)
Parking wyłącznie płatny (w pt. zapłaciliśmy 8 pln/dzień, w weekndy płatne chyba na godziny)
Totalny brak informacji poza okienkiem kasowym (zakładając, że jest czynne…)
Wiek dziecka(i)
3 lata
Data pobytu
maj 2011
Karuzela, która się zacięła
Łabędzie
Zmierzch nad stawem w lunaparku
Kręcące się filiżanki
Hit parku - łódź na zjeżdżalni
Ina

Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. dostępność i jakość zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwość przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator.

rezultatów: 1, wyświetlane 1 - 1
Sortowanie
Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.
Dodano: 11-07-2014
BEZPIECZEŃSTWO w parku oceniam na ZERO gwiazdek. Powód? Na terenie parku znajduje się stadnina koni TRIAL. W jej okolicy znajduje się m.in. boisko do piłki nożnej i huśtawki dla dzieci. Teren jest otwarty i ogólnodostępny. 10.07.2014 dwójka moich dzieci grała w badmintona na nieogrodzonym, nieoznaczonym jako wybieg dla koni boisku. W pewnym momencie ze stadniny został wypuszczony galopujący, 200 kilogramowy koń. Brakowało 0,5 metra do zabicia dzieci przez konia. Poprosiłem policję o pomoc w przymuszeniu zarządcy stadniny do ogrodzenia lub odpowiedniego oznaczenia terenu (chociażby tak jak w stadninie na Muchowcu). Policjanci, my i inni świadkowie zostaliśmy wyśmiani przez zarządcę stadniny, który miał świadomość niebezpieczeństwa, gdyż żona zarządcy tuż przed wypuszczeniem konia zabrała swojego kilkuletniego syna z boiska. Dziś kontaktowałem się z różnymi instytucjami utrzymywanymi z naszych podatków: straż miejska, sanepid, PIP, urząd miasta Chorzów, urząd marszałkowski. Wykonałem ze 30 telefonów z prośbą o pomoc w przymuszeniu zarządzającego lub właściciela do oznaczenia terenu aby ludzie mieli świadomość, że są na terenie stadniny. Wszystko na nic, nikt nic nie zrobi. Co innego jakby dziecko zginęło. Unikajcie tego miejsca.
M
mat
rezultatów: 1, wyświetlane 1 - 1