Skomentuj relację

Ocena atrakcji 
 
6.0
Muzeum znajduje się na skraju turystycznego centrum Gdańska. Po wejściu za bramę mamy wrażenie jakbyśmy przenieśli się  na dziedziniec średniowiecznego zameczku. Ceglane mury, drewniany krużganek, armaty, kamienne rzeźby - dość niespodziewany widok, ale bardzo pozytywny. Muzeum posiada dzień darmowego zwiedzania i to kolejna jego zaleta jaką odkryliśmy, bo akurat przypadkiem na niego trafiliśmy. Musieliśmy poczekać kilkanaście minut, bo wejście  odbywa się cyklicznie, co kilkadziesiąt minut. Mimo darmochy wielkich tłumów we wrześniu nie było, ale i tak  kilka osób nie zmieściło się i musiało czekać na następną godzinę. Limit to chyba 15 osób, trzeba więc pilnować swojej kolejki, gdy otworzą się drzwi. 
Ekspozycja  prezentowana jest w wieży na wielu kondygnacjach, więc na początku, gdy wszyscy są 1. pietrze może być trochę tłoczno. Jednak dzięki temu, że nie ma  przewodnika i każdy zwiedza we własnym tempie, grupa zaraz rozchodzi się i robi się luźno. Na początku oglądamy  różne okazy bursztynu - od wielkich surowych brył do ciekawych oszlifowanych kamieni. 
Efektowne  oświetlenie  wraz z gotyckimi murami  tworzy bardzo fajny  klimat. Wystawa wzbogacona jest o nowoczesne rozwiązania pozwalające powiększyć i dokładniej obejrzeć dany okaz bursztynu,  np. można sterować kamerką, która  wyświetla powiększony eksponat na ekranie LCD.  Bursztyny z najciekawszymi inkluzjami posiadają szkło powiększające, przez które dokładnie można zobaczyć to co w nich utknęło  (najbardziej niesamowita jest kilkucentymetrowa jaszczurka!). Wyżej można obejrzeć m.in. pokój alchemika i różne, czasem fantastyczne dzieła z bursztynu, a nawet poczuć  jego zapach z kadzidła.  Na każdym  piętrze stoi   terminal komputerowy z dodatkowymi informacjami. To wszystko sprawia,  że bursztynowa tematyka powinna przykuć uwagę dzieci,  nasz syn był zainteresowany nawet bardzo, tak  gdzieś do 3 piętra, potem zaczęło mu się już nudzić. Entuzjazm  gasiła też pani pilnująca, która przy każdym żywszym kroku zwracała mu uwagę, że nie można biegać!
Wyższe piętra generalnie nie są jednak skierowane dla przedszkolaków, bardziej dla kobiet, bo mamy tu biżuterię i stroje  z bursztynowymi ozdobnikami, a także sztukę współczesną. Niektóre przedmioty są wyjątkowo piękne, inne  oryginalne. Pamiętam  figurkę Obcego, bursztynową gitarę, na której grał Tymom Tymański, wspaniałe jajko Faberge, paterę z bursztynowo-marmurowo-srebrnymi owocami. Ogólnie eksponaty są bardzo ciekawe, a ich rozłożenie przemyślane.
To jednak nie wszystko, bo na samej górze turyści mają jeszcze możliwość popatrzenia z góry na Gdańsk, a konkretnie  przez okna na 3  strony świata. Widok jest super, a muzeum zasługuje na koleją pochwałę za umieszczenie przy każdym oknie  zdjęcia z widokiem, który mamy przed sobą i podpisanymi najważniejszymi obiektami. Tak więc każdy, nawet osoby kompletnie nie znające miasta wiedzą na co patrzą.
Na koniec teoretycznie czeka nas już tylko zejście na sam dół schodami do wyjścia wg wskazówek na ścianach, ale że syn chciał jeszcze pobawić się urządzeniami na 1. piętrze, weszliśmy  ponownie do tego pomieszczenia i nikt nie robił problemu. Byliśmy sami i w pełni to wykorzystaliśmy, aby jeszcze raz oglądnąć najciekawsze okazy.
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka(i)
6 lat
Data pobytu
wrzesień 2014
Alien
Widok z góry
1. piętro
Piękne jajko
Eksponaty

Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. dostępność i jakość zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwość przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator.

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.