Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
6.0
Sołdek jest doskonale widoczny spod słynnego Żurawia. Jako, że woduje przy wyspie połączonej z lądem, ale od  przeciwnej strony niż centrum miasta, dostęp wymaga skorzystania z promu wodnego. Jest to mały stateczek "Motława"  pływający co 15 minut w tę i z powrotem. Opłata jest symboliczna, a krótki rejsik stanowi dodatkową atrakcję. 
Po wejściu na statek powitał nas starszy pan  w stroju marynarskim i zapytał syna o wiek. Po usłyszeniu "6", powiedział że ma dla niego niespodziankę - musi poszukać  dzwonka pokładowego i może sobie zadzwonić 6 razy. Bardzo fajny początek, tylko że  musieliśmy z dzieciakiem w pierwszej kolejności znaleźć ten dzwonek, który był pod koniec trasy, a potem wracać  się, by zobaczyć to co ominęliśmy. 
Najpierw ogląda się ładownie, w jednej jest mała ekspozycja poświęcona historii statku i jego patronowi -  bohaterowi socjalistycznej pracy (w tym film, ale mało ciekawy i w dodatku z polskimi napisami), w innej wystawa modeli statków. Potem już można powędrować korytarzami statku i przyjrzeć się każdej jego części. I właściwie wszystko jest interesujące: maszynownia, kotłownia, kajuty, kuchnia, mesa, mostek kapitański, pokład. 
Szczególne wrażenie robi maszynownia i kotłownia z bardzo wąskim przejściem  i mnóstwem rur, przewodów,  pokręteł, zaworów i różnych urządzeń. Większość ruchomych elementów jest niestety  zabezpieczona, ale można znaleźć parę rzeczy które dają się pokręcić czy przestawić, jest tu też drugi dzwonek. 
Pomieszczenia  mają oryginalne wyposażenie, można wiec sobie wyobrazić jak wyglądało życie na takim statku, choć nie wszędzie da się wejść - gdzieniegdzie trzeba zaglądać przez drzwi lub okna. Ze statku jest świetny widok na piękne nabrzeże  gdańskie, można też spoglądać na okolicę z miejsca skąd robił to kapitan statku.
Z kolei na pokładzie jest  wiele urządzeń przeładunkowych z wielkimi kołowrotami, linami i łańcuchami. Także kotwica, koło sterowe, szalupa oraz wspomniany dzwonek - oczywiście można z  niego dzwonić do woli, z czego dzieci chętnie korzystają.
Zwiedzanie Sołdka okazało się wielką frajdą dla nas - typowych szczurów lądowych. Syn był świeżo po słuchaniu  morskich przygód Dzikiej Mrówki, więc z tym większym zainteresowaniem oglądał każdy element statku. Muzeum  nie jest jednak zorganizowane idealnie - brak jest opisów, wiec o pewne rzeczy chciałoby się zapytać (np. po co wielki ster z tyłu statku),  ale obsługa jest tylko przy wejściu i w ładowni (co ma też swoje dobre strony, bo nikt nam nie przeszkadza w oglądaniu).
Z powodu braku przestrzeni i częstego chodzenia w górę  i dół zwiedzanie z  wózkiem nie jest możliwe.
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
6 lat
Data pobytu
wrzesień 2014
Zdjęcie
Widok z rufy
Modele statków
Jedno z pomieszczeń na statku
Ładownia
Maszynownia

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.