Skomentuj relację

Ocena atrakcji 
 
3.0
Nie jesteśmy miłośnikami militariów, ale  poligon rakietowy pod Łebą spodobał nam się na billboardach i w broszurach reklamowych. Liczyliśmy na  zwiedzanie wojskowych budowli i urządzeń w lesie na wydmach, w realistycznie odwzorowanym otoczeniu z lat 40-tych  XX-wieku. Niestety,  eksponowany w centrum Łeby widok okazał się rekonstrukcją dawnego wyglądu, a obecny poligon-muzeum prezentuje się  w porównaniu z nim żałośnie! 
 Tak więc zasieki czy wieżyczki strażnicze z gankami, które wydawały się trasami spacerowymi nie istnieją, a cały obszar poligonu to może 1/5 oryginału. Byliśmy rozczarowani, jednak ze względu na deszcz zostaliśmy zmuszeni do dłuższego pobytu w  bunkrze i dokładnego zapoznania się z ekspozycją no i temat nas wciągnął. Wystawa pokazuje głównie zdjęcia, ale też oryginalne dokumenty, plany i opisy poligonu oraz niemieckich eksperymentów z bronią rakietową. Jest też panel LCD z filmem dokumentalnym. Dodatkową atrakcją dla dzieci są gniazda jaskółek pod niskim sufitem bunkra. Ptaki co chwilę wlatują i wylatują z gniazda między ludźmi. Ma to jednak złe strony, bo ściany są przez nie miejscami obrzydliwie zabrudzone. 
Przy bunkrze stoi drewniana wieża widokowa, podobna do tej z Rąbki. Niby wysoka, ale nie na tyle, aby widok był rozległy i wart zapamiętania. Widać tylko kawałek rakiety, wydmy,  mały fragment jeziora Łebsko a cała reszta krajobrazu to drzewa. Być może jest też widoczny Bałtyk, ale  pogodę mieliśmy tak fatalną, że mógł zlać się z białym, zamglonym niebem. 
Powróciwszy na dół załapaliśmy  się na początek oprowadzania grupy z przewodnikiem.  Przez ok. 30 minut omawia on historię poligonu, stojących na nim rakiet i sprzętów,  wtrącając co jakiś czas  ciekawostkę. Opisuje też polskie próby z  rakietami powstrzymane przez Sowietów. Ogólnie warto posłuchać co ma do powiedzenia. Rakiety są duże  i małe, oryginalne i makiety,  nie tylko niemieckie, ale i polskie meteorologiczne, niestety jest ich zaledwie ok. 10. Wszystkie są za to porządnie opisane. Jest  do oglądnięcia oryginalny lej, skąd rakiety były wystrzeliwane,  a w hangarze na telewizorze kolejny film dokumentalny. Dzieciak może też usiąść na stanowisku prawdziwego karabinu maszynowego. 
Tak więc o ile zwiedzanie tego poligonu z chłopakiem ma sens, to z dziewczynką raczej nie - chyba będzie się strasznie nudziła. Tym bardziej, że cena wstępu jest zawyżona. Na pewno nie jest to atrakcja, którą trzeba zobaczyć, ale po drodze do wydm można wstąpić.
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

+ Zalety
zwiedzanie z przewodnikiem, który wszystko dokładnie wyjaśnia
- Wady
wieża widokowa z marnym widokiem (może tylko w czasie deszczu?)
teren poligonu wielokrotnie mniejszy od oryginalnego
wysoka cena biletu
Wiek dziecka(i)
4 lata
Data pobytu
lipiec 2012
Poligon
Polskie rakiety meteorologiczne
Widok z wieży widokowej na wydmy
Wieża widokowa

Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. dostępność i jakość zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwość przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator.

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.