Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
6.0
W odróżnieniu od większości muzeów Gdańska, to jest położone w części miasta w której można swobodnie parkować bez opłat, a z drugiej strony do centrum jest bardzo blisko - to duży pozytyw. Oczywiście o ile przyjedzie się wcześnie i są jeszcze miejsca.
Budynek muzeum jest w nienagannym stanie - został dopiero co gruntownie odnowiony, a w środku widać mieszankę przeszłości i współczesności za sprawą nowoczesnych wnętrz, w które wkomponowano oryginalne drewniane elementy. Zasługuje to na uznanie.
Placówka jest znana z odtworzenia ulicy średniowiecznego Gdańska i jest to wykonane bardzo dobrze. Byliśmy zachwyceni kramami z figurami sprzedawców i rzemieślników oraz innymi wnętrzami jak łaźnia, karczma. Są efekty audio, ale szkoda że wszystko jest statyczne (płomyki sztucznego ognia to jedyny ruch na tej wystawie). Zastrzeżenia miałbym też do jednej kwestii - wg opisów ulice mamy czuć wszystkimi zmysłami, ale nikt z nas nie czuł zapachów. Nawet na kramie z przyprawami ledwie są one wyczuwalne.
Na duży plus zaskoczyły mnie pozostałe wystawy. Nie spodziewałem się tak bogatych zbiorów archeologicznych. Jakość i różnorodność ekspozycji jest imponująca. Wystawy są bardzo ciekawe, dobrze przygotowane, opisane i podświetlone. Przedmioty niewielkie z dużą ilością szczegółów jak np. monety czy medale pielgrzymkowe posiadają albo ruchome szkło powiększające, albo powiększoną fotografię. Prezentowane zabytki to nie tylko naczynia i kawałki ceramiki, które choćby nie wiem jak stare nie zainteresują dzieci, lecz np. dawne zabawki, ozdoby, przedmioty codziennego użytku (nożyczki, sztućce, grzebienie, szczoteczki do zębów, zadziwiające klucze), części ubioru (rękawiczki, buty, bogato zdobione torebki).
Po zwiedzaniu gablotek można usiąść w małej salce kinowej z filmem przybliżającym dzieje Wyspy Spichrzów. Obok omówiona jest historia medycyny gdańskiej z kolejnym filmem. Wbrew pozorom, jest bardzo interesujący, dzieciom podobał się bardziej niż ten o wyspie. Tutaj jednak zabrakło trochę wyobraźni przy planowaniu wystaw - 2 projekcje puszczane są obok siebie i fonia się nakłada, stąd któryś film może być mocno ściszony - trzeba poprosić obsługę o podgłośnienie.
Filmiki i zdjęcia są jeszcze pokazywane w multimedialnych beczkach i na zwykłych ekranach.
Z kolei na dole jest wystawa opowiadająca o pracy archeologa oraz antropologa, można zobaczyć ciekawe materiały o rekonstrukcji twarzy na podstawie czaszki (od razu przypomniała mi się książka z młodości z serii Pan Samochodzik, która do tego tematu nawiązywała). Małe dzieci mają tu jeszcze stanowisko do zabawy w wykopaliska, niestety było nieczynne przez covid.

Krótko mówiąc - obowiązkowe miejsce do zobaczenia w Gdańsku.

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
5 i 13 lat
Data pobytu
lipiec 2021
GDAŃSK - Muzeum archeologiczne Błękitny Baranek
Średniowieczna ulica
Gablotki z eksponatami
Sala o gdańskiej medycynie
Jedna z beczek multimedialnych
Dawne torebki
Tu widać salę kinową
Eksponaty ze szkłami powiększającymi

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.