Skomentuj relację

Podkarpackie foetusfoetus 896
Ocena atrakcji 
 
5.5
Sanocki zamek nie jest typową warownią z murami obronnymi, fosą i wieżami (dopiero niedawno odtworzono część murów obwodowych). Najokazalej wygląda z ulicy biegnącej wzdłuż Sanu poniżej wzgórza zamkowego -  stamtąd widać, że jest to  budowla obronna stojąca nad stromą skarpą.  Jego mocną stroną jest muzeum. Prezentowane zbiory zawsze były bogate, ale po rozbudowie  jest ich jeszcze więcej i są  w ciekawszym otoczeniu i  aranżacji.
Zmiany jakie zaszły na  zewnątrz nie całkiem  jednak zasługują na pochwałę. Fajnie, że powstały ogrody, a na resztkach wieży taras widokowy, choć obawiam się że jest za niski. Wiosną mieliśmy dobrą widoczność, ale  w sezonie San będzie chyba zasłonięty przez drzewa.  Bryła budowli co prawda zwiększyła się przez rekonstrukcję bocznego skrzydła, ale szkoda, że oszpecono ją oknami, które nie można określić inaczej jak "koszmarne" i ogólnie zbyt odróżnia się ono od zabytkowej części.
To nie najlepsze wrażenie z zewnątrz obiektu zostało poprawione po wejściu do środka. Na dole mamy wystawę uzbrojenia, da się nawet wejść do bunkra niemieckiego z czasów II wojny św. który został włączony do zamku! Dalej klimatyczne piwnice z  archeologią i malarstwem. Wyżej, w renesansowej części zamku, urządzona jest tak jak dawniej  wspaniała wystawa ikon i sztuki sakralnej. Oryginalne wyposażenie bieszczadzkich cerkiewek  znalazło swoje miejsce  właśnie tutaj, więc jest co podziwiać,  są eksponaty nawet z XV wieku. 
Druga sztandarowa wystawa sanockiego muzeum to twórczość Zdzisława Beksińskiego. Ekspozycja jest bardzo szeroka, obejmuje malarstwo, rysunki, grafikę, fotografie, rzeźby. Wyjątkowość tego artysty sprawia, że jego prace potrafią wciągnąć na długi czas,  oczywiście pod warunkiem, że nie mamy znudzonej dzieciarni ciągnącej do wyjścia, ale naszego syna  ta wystawa akurat bardzo zaciekawiła (mimo że wiele dzieł może budzić przerażenie) po nużącej dla niego sztuce sakralnej. Na końcu trasy zwiedzania usadowiono  sklepik m.in. z wieloma pamiątkami związanymi z Beksińskim. 
Pomiędzy najważniejszymi wystawami znajdują się  mniejsze  ekspozycje ceramiki czy niesamowite rzeźby wykonane ze śrub  i różnego rodzaju żelastwa. To przykład sztuki współczesnej, który powinien przypaść do gustu każdemu, także maluchom. 
Muzeum jest ogólnie placówką tradycyjną, mało nowoczesną, choć posiada parę terminali komputerowych i podobno pokaz multimedialny prac Beksińskiego, ale my go jakimś cudem przeoczyliśmy. Eksponaty są przejrzyście podpisane, poza wystawą broni, która nie była opisana w ogóle.  Zwiedza się przyjemnie i wszystko można fotografować.  

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka(i)
9 lat
Data pobytu
maj 2017
Wystawa ikon
Galeria Beksińskiego
Ekspozycja w piwnicach
Stare i nowe skrzydło
Widok z tarasu widokowego

Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. dostępność i jakość zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwość przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator.

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.