Skomentuj relację

Podkarpackie
Ina
Ina
7041
Ocena atrakcji
 
6.0
Przejeżdżając przez małą miejscowość Bóbrka widzieliśmy znak na Muzeum Przemysłu Naftowego. Nigdy w życiu dobrowolnie bym tam nie poszła – ani nazwa nie zachęca, ani jakaś widoczna z drogi machina. Okazało się jednak, że jestem w wieeelkim błędzie. 
Muzeum jest naprawdę ciekawe szczególnie dla małych i dużych chłopaków, ale nawet ja - niezainteresowana bogactwami naturalnymi, a tym bardziej maszynami do ich wydobywania - byłam zachwycona! 
Przy pochwałach muszę jednak uwzględnić trochę minusów. Wydaje się jakby muzeum tkwiło jeszcze  w dawnych czasach, co jest widoczne np. w zakresie czasu pracy - poza sezonem  od 7 do 15! My przyjechaliśmy w sobotnie południe, pod koniec marca i ledwo wyrobiliśmy się z czasem. Nieśpieszne obejście wszystkiego plus dłuższe postoje młodego w szczególnie ciekawych miejscach zajęły 3 godziny, a moglibyśmy jeszcze trochę posiedzieć, gdyby nie widok obsługi czekającej już przy bramie.  
No ale przejdźmy do spraw zasadniczych. Cena biletu jest uważam bardzo atrakcyjna – zapłaciliśmy 10 od dorosłego, a dziecko gratis. Po wejściu do pierwszej sali muzeum nasz młody wydał radosny okrzyk "Zabawki!" i poleciał z łapami do ekspozycji. Okazało się, że jego reakcja była w zasadzie słuszna – stoi tam kilka modeli jakichś maszyn do wydobywania ropy, można dotykać, kręcić zębatkami, korbkami, super! Niestety dało się zauważyć kilka nienaprawionych usterek w stylu np. poluzowanego paska. Wydaje się to banalne, pewnie w godzinę można by je naprawić, ale widać nikomu się nie chce. W ten sposób modele są niesprawne, a dzieciaki zawiedzione!
W drugiej sali największą atrakcją jest wielkie na całą ścianę "centrum dowodzenia" – nie mam pojęcia do czego to służyło, ale jest tam pełno jakiś lampek, wskaźników itp. A najfajniejszy jest brzęczyk (po prawej stronie). I tu kolejny minus, wiele rzeczy jest nieopisane, są one wprawdzie interesujące same w sobie, ale jednak brakuje informacji co to właściwie jest. 
Dalej schodami w dół idzie się do zaciemnionej części z ekspozycją poświęconą gazowi ziemnemu. Świetnym pomysłem były narysowane na podłodze rury, po której zwiedzający powinni chodzić. W  odpowiednich punktach włączają się filmiki na ekranach, całkiem ciekawe, oglądając je można wygodnie wyłożyć się na pufach. Ekspozycja też jest fajna, jakieś sprzęty do wydobywania, ruchome wiertło itp. 
Z tej sali wychodzimy na zewnątrz, gdzie można dłuuugo oglądać zabytki przemysłu naftowego, w tym  machiny do wydobywania ropy, szczególnie ciekawe dla płci brzydkiej. Nie można ominąć starego CPN-u z ciężarówką oraz domu Łukasiewicza z niesamowitą prezentacją multimedialną.  Dzięki niej przenosimy się w czasie do starej apteki i do pracowni Łukasiewicza - bardzo pomysłowo wykonane. W budynku tym są jeszcze pamiątki po wynalazcy lampy naftowej, w tym kolekcja takich właśnie lamp. Niestety tuż po zakończeniu projekcji multimedialnej wysiadł na kilkadziesiąt minut prąd, więc ekspozycję musieliśmy oglądać po ciemku. 
Z ciekawszych rzeczy w skansenie można jeszcze zobaczyć oryginalny szyb ze stojącą w nim wciąż ropą (uwaga, można się pobrudzić! widać że czarne złoto jest wciąż wydobywane) i jak wspomniałam wiele różnych machin, urządzeń, konstrukcji, nawet pojazdów.  Dla bezpieczeństwa większość ruchomych elementów została zaspawana. Pewną niedogodnością jest słabe oznakowanie trasy, brakuje  planu obiektu, a przecież można go wydrukować choćby na bilecie.
Ogólnie jednak zachwyt, bo nie spodziewałam się, że zwiedzanie sprawi nam i młodemu tyle radości.  Turystów tam jednak jakoś nie widać - spotkaliśmy w sumie może z 6 osób. 
Niedociągnięcia są, ale wszystko do naprawienia. Szczerze polecam! 
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

+ Zalety
Przystępna cena
Cisza, spokój, czysto
Rewelacyjne zasoby
Nowoczesne prezentacje
- Wady
Godziny otwarcia
Nienaprawione usterki
Brak opisów, planów
Wiek dziecka/i
6 lat
Data pobytu
marzec 2014
Pawilon wystawowy
Kopanka gdzie widać i czuć ropę
Trasa po rurze w piwnicy pawilonu
Stara apteka z prezentacją multimedialną
Zabawa na kopance
Stara stacja CPN
Ina
Zgłoś naruszenie zasad w tej relacji Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 5 0

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.