Skomentuj relację

Ocena atrakcji 
 
4.0
Przyjeżdżając nad jezioro  Turawskie nie zdawaliśmy sobie w ogóle sprawy ze skażenia zbiornika. Mieliśmy jednak szczęście, bo akurat w 2012 roku sinic w sierpniu nie było i kąpiel była w miarę bezpieczna. Turystyczna część Turawy leży na wschodzie wsi, na północnym brzegu jeziora. Najpierw mijamy cypel z  przeznaczony dla wędkarzy i żeglarzy oraz dom dziecka, a następnie zaczynają się reklamy ośrodków wczasowych i 2 uliczki w prawo. Trzeba skręcić w którąś z nich i dojedziemy do strefy z domkami i hotelami, niedaleko brzegu jeziora. Zaparkowaliśmy jak wiele innych osób przy ostatniej  równoległej do jeziora drodze, ale akurat podjechała policja i kazali nam jechać na parking. Faktycznie jest tu zakaz, ale z tego co widzieliśmy policja nie daje mandatów tylko  zwraca uwagę. Płatny parking jest kawałek dalej (chyba 2 zł/godz). 
Plaża nad jeziorem jest bardzo duża, z fajnym  piaskiem, choć miejscami zarasta trawą. Nad plażą biegnie promenada, przy której znajdują się bary i restauracje. Jak na weekend sierpniowy było mało ludzi. Tak więc  ogromny kontrast z pobliskim jeziorem Srebrnym i od razu nam się tu spodobało. 
Pierwsze wrażenie było jednak trochę mylące. Na początek chcieliśmy coś zjeść. Okazało się, że nigdzie nie ma miejsca, a jak jest to trzeba  czekać bardzo długo (była pora obiadowa). W końcu usiedliśmy w restauracji przy końcu promenady, należącej do jakiegoś pensjonatu czy hotelu, w której był nawet mały plac zabaw ze zjeżdżalnią. Zamówiliśmy zupę i coś na drugie danie co było najszybciej dostępne. Nie pamiętam  już co, ale nie było to smaczne. Następnie spędziliśmy trochę czasu nad wodą. Ogólnie było super - woda płytka, ciepła i wydawała się czysta. Zabawę popsuła dopiero duża zdechła ryba, którą woda przyniosła na nasze nabrzeże. Wzięliśmy więc malucha na piasek, a sam poszedłem sprawdzić piaszczystą wysepkę, którą widać z promenady. 
Myślałem, że można tam podpłynąć z dzieckiem w kole, ale okazało się, że po drodze jest za głęboko. No a to co zobaczyłem na miejscu mocno obrzydziło mi Turawę - cała wysepka jest w piórach i ptasich odchodach! Piasek jest mokry, podmywany z zewnątrz i gruntowo, więc cały ten syf ląduje w wodzie, w której kąpią się ludzie. Nie wiem jak można dopuścić, aby siedlisko ptaków było tuż przy kąpielisku!?! 
Długo później przeczytaliśmy o chemicznym  zanieczyszczaniu  jeziora, czym  można zapewne tłumaczyć małą ilość osób nad wodą,  mimo braku zakazu kąpieli. My nie zauważyliśmy u siebie żadnych objawów skórnych, spędziliśmy tam 3 godziny i było całkiem fajnie (oczywiście do czasu przypłynięcia zdechlaka i odkrycia ptasiej wyspy), znacznie przyjemniej niż nad jeziorem Srebrnym. Jednak z obecną wiedzą nie ryzykowalibyśmy tam kąpieli, lepiej poczekać na oczyszczenie zbiornika...

Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

+ Zalety
promenada
duża, piaszczysta plaża
spore zaplecze gastronomiczne
darmowy wstęp
- Wady
zbiornik jest skażony
dodatkowo ptaki zanieczyszczają wodę
brak placu zabaw
brak miejsc lub długie oczekiwanie na jedzenie w porze obiadowej
Wiek dziecka/i
4 lata
Data pobytu
sierpień 2012
Widok z plaży na jezioro i wyspę
Nad jeziorem biegnie promenada
Widok na jezioro

Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. dostępność i jakość zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwość przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator.

rezultatów: 12, wyświetlane 1 - 10
1 2
Sortowanie
Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.
Dodano: 25-07-2013
Geniusz! Jakim prawem ptaki mogą gnieździć się przy jeziorach?! Proponuje wymordować wszystkie ptaki... Są gorsze rzeczy niż ptasia kupa w wodzie.
.
...
Dodano: 28-07-2013
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

poczytaj sobie do czego może doprowadzić kontakt z ptasimi odchodami. powinno się albo zlikwidować wysepkę gdzie gnieżdżą się ptaki albo usunąć stąd kąpielisko.
i nie chodzi o kilka kup lecz setki, jeśli nie tysiące. dla dzieci taka kąpiel może się skończyć fatalnie...
F
foetus
Dodano: 14-08-2013
Dzięki za relację bardzo przydatna.
O
Olsza
Dodano: 27-04-2014
Chce dodac swoj komentarz jako wedkarz mieszkajacy blisko jeziora turawskiego.Szkoda mi duzego jeziora ,z powodu niewiedzy urzednikow i pseudo ekologow protestujacych wobec ochrony jakiegos gatunku ptaka ludzie i ryby cierpia...
Zle tez jest,ze wlasnie Wroclaw decyduje o spuszczaniu wody z jeziora ,urzednicy tez nie maja zielonego pojecia jak to wpywa na turystow,tez na tych ktorzy zarabiaja na turystach i na wedkarzy.Jest sezon tarla pewnych ryb z powodu malej ilosci wody ryba sie nie wytrze lub w malej ilosci z tego powodu ryby bedzie mniej bardzo .
kazdy jak czytalem na forum pisze o czystosci wody o sciezkach rowerowych a ja pisze o konkretach jako wedkarz majacy pojecie co tam sie dzieje.
K6
Kristof 608
Dodano: 31-07-2017
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Piękne jezioro, ale Wojewoda ustalił nowe przepisy - tak policja twierdzi jeśli chodzi o spożywanie alkoholu na własnej łódce, motorówce, jachcie, wypożyczonym rowerze wodnym, kajaku, materacu. nawet jak masz wszystkie uprawnienia i sternik i załoga są trzeźwi, a ty wypiłeś piwo to wszyscy dmuchacie w balonik i jest kara i płacisz mandat jak jakiś szmaciarz.
nawet do 500 zł, mimo ze byłeś spokojnym pasażerem siedzącym w tylnej części własnej siedmioosobowej łodzi motorowej na wakacjach!
na dowód poczytajcie:
ZASADY ZACHOWANIA SIĘ UZYTKOWNIKÓW WÓD JEZIORA TURAWSKIEGO
2. Zabrania się spożywania alkoholu w trakcie użytkowania sprzętu pływajacego -dotyczy równiez członków załogi.

Mam jacht, opłaciłem wyspecjalizowaną załogę z pełną dokumentacją i uprawnieniami żeby wyluzować, a dostałem mandat i musieliśmy się zawijać, bo wojewoda wymyślił taki zajebisty przepis, który egzekwuje policja, bo musi i pływają od łódki do łódki i karzą dmuchać!
Turawę odwiedzam z ekipą od 7 lat wczoraj był ostatni raz, więcej tam nie jadę, bo nie dam się prześladować nad tym jeziorem za to, że zostawiam tam kilka tysięcy w sezonie!
B
bura
Dodano: 14-08-2017
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

I świetnie, że dostałaś mandat. Po alkoholu się nie pływa.
L
Lenka
Dodano: 31-08-2017
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Po co się wykosztowywać, żeby się w ten sposób ,,luzować". Flacha z ,,Żabki", kapcie, telewizor: wygodniej, taniej i bez mandatów.
ST
stara turystka
Dodano: 31-08-2017
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Niestety masz rację. Wszędzie nad zaporówkami tak jest. Energetyka wrocławska jest wszechwładna i wszechmocna jak sam Bóg Ojciec. Miałam przez wiele lat domek nad Jez. Złotnickim w jeleniogórskim. Tam było dokładnie to samo. Ekolodzy nie mają z tym nic wspólnego, a wręcz przeciwnie; też protestują i co z tego.Energetyka wrocławska twierdzi, że to jest ich teren tzn. zakładu pracy wytwarzającego dobro narodowe no i przede wszystkim ratująca ludzkie mienie i życie retencja. A turystyka, wypoczynek, wędkarstwo,ochrona przyrody, to jakieś dziwne fanaberie darmozjadów i nudzących się mieszczuchów. Mieliśmy jako wspólnota domków letniskowych zebranie z nimi. Szkoda gadać. Jeden z sąsiednich ośrodków nad jez. Czocha, jak spuszczali wodę zostawał na łące nad rzeką. Jakie tarło, jakie ryby, jakie ptaki czy turyści? Kogo to obchodzi.
ST
stara turystka
Dodano: 31-08-2017
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Dziwak (delikatnie mówiąc). Najlepiej jezioro przesunąć do aqua parku. Fajnie będzie. Czyściutko. Najwyżej ,,przedłużenie gatunku" dostanie alergii od chloru i ludzkiego moczu.
ST
stara turystka
Dodano: 31-08-2017
Proponuję aquapark w dużym mieście. Sam rozkoszny beton, czyściutki chlor, no i najważniejsze: zaplecze gastronomiczne. Ach jaki wybór. Zero paskudnych ptaszysk, śmiecących liśćmi drzew i krzaków, śmierdzącego błota, żadnych zwierząt i ryb żywych ani umarłych. Szczerze polecam. Natura jest niebezpieczna i obrzydliwa. Szczególnie dla małych dzieci, kobiet w ciąży i starych kobiet. Nie polecam nawet po oczyszczeniu zbiornika.
ST
stara turystka
rezultatów: 12, wyświetlane 1 - 10
1 2