Skomentuj relację

Ocena atrakcji 
 
5.0
Na słynny spływ przyjechaliśmy do Szczawnicy Zdroju. Mimo, że tutaj się on kończy, to przy moście na potoku Grajcarek jest duży parking i stąd na bieżąco odjeżdżają busy do przystani początkowej Sromowce - Kąty.  Zmotoryzowanych turystów jest tak wielu, że  po południu w połowie maja parking miał prawie 100% obłożenie  (w niedzielę). Warto więc przyjechać wcześnie, bo parkingów  w Szczawnicy jest mało. Sporo osób staje przy drodze, ale nie wiem czy to legalne. Oczywiście parking i podwózka do przystani są płatne.
Po dojeździe czekają nas kolejne dwie opłaty. Oprócz biletu na tratwę trzeba opłacić wstęp do Pienińskiego Parku Narodowego. Wszystko razem to duże przegięcie, bo za 2 osoby + przedszkolak wyszło nam ponad 150 zł, a koszty spłynięcia takiej tratwy są przecież praktycznie żadne.
Po wyjściu na przystań lepiej już zapomnieć o tym zdzierstwie  i rozkoszować się widokami, które od razu są przepiękne - skaliste górki i rwący Dunajec. Podobno denerwujące są też kolejki do kasy, ale w naszym przypadku nie było żadnej, a na odpłynięcie  łodzi czekaliśmy tylko 15 minut. Podczas czasu jaki mamy do dyspozycji przed startem warto upewnić się, że posiadamy jakiś prowiant a dzieciak odwiedził ubikację, bo spływ jest baardzo długi, a przerwy nie ma. Przy kasach jest restauracja i jakieś kioski z pamiątkami.
Tratwy nie są przeładowane, nawet małe dziecko  będzie bezpieczne między rodzicami. Dwaj flisacy, w niewielkim tylko stopniu  ubrani w tradycyjne stroje, zajmują miejsca  z przodu i z tyłu. Ten z przodu zabawia turystów rozmową, opowiada co akurat widzimy i różne anegdoty. Flisacy są wycwanieni i przygotowani na "trudne pytania" w rodzaju "czemu to tyle kosztuje?". Zamykają temat żartem, że to i tak promocja, bo akurat teraz płyniemy za darmo - zapłaciliśmy przecież za spływ przełomem Dunajca a dopłyniemy do niego  dopiero za godzinę!
Prawdą jest, że najpierw płyniemy po spokojnych terenach wzdłuż granicy, czasem  nawet wpływając na tereny słowackie. Mijamy wzgórza, wysepki, ładne wioski. Wspaniały widok na Trzy Korony przed nami to znak, że niedługo zacznie się przełom.
W samym przełomie widoki są najładniejsze, nurt rzeki szybszy, płyniemy jakby w kanionie. Pasma gór są okryte drzewami i krzewami, ale w wielu miejscach widać nagie skały. Są malownicze zakola i mielizny.  Przy brzegu biegnie szlak turystyczny i sporo na nim turystów pieszych i rowerowych zmierzających do  Czerwonego Klasztoru. Mijamy też amatorów spływów kajakowych i pontonowych.  Flisak organizuje konkursy na odgadnięcie, po której stronie rzeki znajdzie się wskazane wzgórze i nie jest łatwo odgadnąć, bo Dunajec wije się we wszystkie strony. 
Niestety to co nas zachwycało nie całkiem podobało się naszemu maluchowi. Po półtorej godziny zaczynał mieć dość spływu, a po kolejnym kwadransie  był  już bardzo znudzony i wymęczony.  Mimo, że mieliśmy maj, słońce  paliło  i dawało mocno w kość. Jednak wybieranie się na spływ w pochmurny dzień też nie jest dobrym pomysłem - widoki nie będą tak urokliwe. Spływ jest po prostu zbyt długi, szczególnie dla małych dzieci, ale tak naprawdę po 2 godzinach to już wszyscy wypatrywaliśmy Szczawnicy (w sumie trwał on prawie 2,5 godziny!). Widoki choćby nie wiem jak ładne, w końcu powtarzają się i zaczynają męczyć, zwłaszcza kiedy musimy siedzieć w jednym miejscu przez długi czas.  Z przedszkolakiem na pewno nie ma sensu uczestniczyć w takim spływie, a wybór jeszcze dłuższej trasy do Krościenka to już wg mnie masochizm. 
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka(i)
5 lat
Data pobytu
maj 2013
Przełom Dunajca
Miejscami na Dunajcu był duży ruch
Przystań w Szczawnicy Zdroju
Przełom Dunajca
Widok z przystani w Sromowcach

Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. dostępność i jakość zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwość przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator.

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.