Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
4.0
Po niezwykle oryginalnym Parku Mitologii czy interesującym Dinoparku, które podziwialiśmy w Zatorze latem, wiele oczekiwaliśmy także po Parku św Mikołaja. Niestety tym razem jego twórcy nie wykazali się zbytnią inwencją. 
Na potrzeby parku zaadoptowano  kilkanaście domków campingowych, które przyozdobiono światełkami i wypełniono różnymi rekwizytami tworzącymi sceny ze znanych bajek. Ich poziom wykonania jest różny, niektóre są całkiem fajne, ale jest też kilka słabiutkich.  Niestety  może tylko ze 2-3 posiadają jakiś ruchomy element, reszta dekoracji jest statyczna. Oglądanie ożywia tylko treść bajki lecąca z głośnika. Wg mnie można się było bardziej postarać. 
Są jeszcze gabloty i tu miłym zaskoczeniem była wielka rodzina Świnki Peppy,  ciekawy dla naszego syna był także dymiący wulkan oraz świetna małpia kapela grająca latynoską muzykę.  Dookoła domków stoi wiele bajkowych postaci, w większości oświetlonych. Ogólnie lampek jest wszędzie pełno więc ciekawy efekt jest dopiero po zmroku, stąd nie warto przyjeżdżać w dzień powszedni, bo park jest  czynny do godz. 17.00. W sobotę  i niedzielę otwarty jest do 19.00 i wtedy jest czas nacieszyć oko światełkami. Jeden raz dziennie na scenie odbywa się Parada Bajek (w weeekend 15:30, w dzień powszedni o 13.00). Dobrze jest więc przyjechać na tę godzinę, choć jeśli ktoś ominie wiele nie straci. Przez jakiś kwadrans Święty Mikołaj, Tygrysek, Kot w Butach, Myszka Miki oraz Smerf tańczą na scenie i śpiewają w kółko to samo. Potem można sobie robić zdjęcia. Syn patrzył na to bez większego entuzjazmu. 
Ciekawsza jest zagroda prawdziwych reniferów położona obok sceny. Zwierzaki są trochę wynędzniałe, ale przyjazne i podchodzą do ludzi. 
O pełnych godzinach odbywa się interaktywne show skrzata Sylwestrzaka. Jest to coś w rodzaju kina 3D, lecz na ekranie nie leci  film lecz występuje bajkowa postać (taki avatar), która nawiązuje kontakt z publicznością. W tym przypadku było to śpiewanie i quiz krajoznawczy. To chyba najciekawszy dla naszego dziecka element parku, choć skierowany raczej dla starszych dzieci, umiejących już czytać. Trwa ok. 15 minut, choć wg opisu miał był dłuższy. 
Kolejna atrakcja to Chatka św. Mikołaja. Nie wiem co tam się dokładnie robi, bo była kolejka, poza tym jest to dodatkowo płatne. Mikołaj daje tam chyba  prezenty i można napisać do niego list.
Mi osobiście w parku najbardziej podobała się brama wejściowa zrobiona ze światełek i drzewo z ponad 100 tysiącami lampek, takie coś właśnie spodziewałem się zastać, poza tym jakieś labirynty, tunele itp., generalnie coś z głębszą koncepcją, ale w Zatorze jest tego mało.  Światełka są zwykle  porozrzucane byle jak na drzewach i  domkach, większość wygląda tak samo.  Są za to różne święcące figury: zaprzęgi, renifery oraz inne zwierzęta, anioły, bałwany itp. i to robi wrażenie. Szkoda tylko, że  właściciele obiektu postanowili "umilić" zwiedzającym pobyt muzyką z megafonów. Trzeba sporych pokładów głupoty, żeby w takim otoczeniu zamiast  świątecznych czy zimowych melodii, kolęd itp. puszczać hałaśliwe zagraniczne disco i  polski pop! To całkowicie poroniony pomysł, skutecznie zabijający bajkową atmosferę tego miejsca.

Podsumowując, dobrze że letnie parki rozrywki przygotowują  ofertę dla turystów także w zimie, ale w przypadku Zatora jej atrakcyjność jest znacznie niższa.
W Parku św Mikołaja spędziliśmy 3 godziny, ale tylko dlatego, że zamówiliśmy obiad w karczmie River Park. Normalnie jest to atrakcja na góra 2 godzinki, potem te wszystkie migotające światełka już tylko drażnią,  o muzyce lepiej nie wspominać ...
Karczmę można polecić na zjedzenie zupy. Ceny są niemałe, ale żurek czy rosół wyśmienite. Inne dania bez rewelacji. Specjalne danie z niespodzianką, na które może mieć ochotę nasza pociecha to niewielki ale smaczny posiłek dla dziecka + dwa kruche ciasteczka + niespodzianka do wyboru. My mieliśmy bardzo mizerny wybór:  portfelik lub malutki metalowo-plastikowy samolot. Samolocik się spodobał, ale całość nie jest wg mnie warta 24 zł.
Dojazd do Parku św. Mikołaja znajduje się od strony drogi na Wadowice, jadąc z Krakowa nie należy kierować się znakami widocznymi  przed centrum Zatora, bo droga ta prowadzi na dość odległy parking przy stawie. 
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

+ Zalety
fajne interaktywne show 3D
żywe renifery
mnóstwo światełek
jest zaplecze gastronomiczne
bajkowy klimat
- Wady
koszmarna muzyka
trochę monotonnie
wysoka cena wstępu
Wiek dziecka/i
4.5 roku
Data pobytu
styczeń 2013
Zdjęcie
Zdjęcie
Zdjęcie
Zdjęcie
Zdjęcie
ZATOR - Park św. Mikołaja

Komentarze

rezultatów: 4, wyświetlane 1 - 4
Sortowanie
Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.
Dodano: 11-12-2013
Dla mnie i moich dzieci wizyta w parku była przeżyciem:)
G
Grześ
Dodano: 03-01-2014
Park jest miejscem cudownym. Wizyta w domku Mikołaja jest bezpłatna. W tym roku, kiedy byliśmy nie było żadnego przedstawienia, tylko parada bajkowych postaci. Dzieci bawiły się świetnie - my też.
G
Grzeg
Dodano: 27-12-2015
Byliśmy tam wczoraj-26.12.2015. Brama wejściowa - bardzo fajna, również ogromne drzewo, przypominające to z Pandory w filmie Avatar. Niestety, potem jest słabiej. Przede wszystkim-cena. 39,90 za 1,5 godziny pobytu ( w tym występ iluzjonisty) to gruba przesada. Naprawdę, nie ma co tam robić dłużej. Niektóre figury są absurdalne jak na tę porę roku i czas świąteczny, np. "domek" z gorylami grającymi na ukulele, bujającymi się na lianach itp. a to wszystko okraszone głośną hawajską muzyką. No spory kontrast w stosunku do płynących z głośników świątecznych melodii. Rozumiem, że to nie tylko park Św. Mikołaja ale również bohaterów z bajek, ale jednak nie podobało nam się to. Postacie z bajek-to po prostu przebrane sklepowe manekiny-słabe. Występ iluzjonisty- dla dzieci, może być. Dorosłym - raczej nie polecam, lepiej pieniądze na bilet (15 zł) przeznaczyć na dwie duże porcje hiszpańskich ciasteczek sprzedawanych przy wejściu-pyszne. Ogólne wystawiamy ocenę 3. Byliśmy z rodziną z zagranicy, którą w lecie zabraliśmy do Parku Miniatur w Inwałdzie i gdzie, chyba za tę samą cenę, spędziliśmy kilka godzin, więc i tym razem mieliśmy nadzieję na równie atrakcyjny pobyt.
I
ivett
Dodano: 21-01-2016
Jesteśmy świeżo po wizycie w Parku Świętego Mikołaja....
Czytałam różne opinie zanim wybrałam się , prawie 100km.
Opinie o żenującym poziomie wydawały mi się przesadzone , ponieważ w cenie prawie 40 zł, bezczelnością byłoby oferować byle co. Niestety , faktycznie poziom jest niski. Można tam pojechać na siłę tylko i wyłącznie po zmierzchu. Może blask światełek i aura świąt tuszuje poziom atrakcji.
Więc w zasadzie tylko w grudniu , ponieważ w styczniu ciemno robi się o 17 a park zamykają właśnie o tej godzinie.
Szkoda że nikt na stronie nie napisał że atrakcje są na poziomie dzieci do lat max 6. Moja 8 -letnia córka , bardzo czekała na ten wyjazd i po prostu klapa. Było mi głupio bo nie było co tam robić. Każda z bajkowych chatek tragiczna, na siłę wsadzone sztuczne lalki i dekoracja jak z poprzedniej epoki. Lodowisko sztuczne , to tego stopnia że tafla jest plastikowa a nie lodowa po której praktycznie nie da się jeździć/ Kino 3D , no cóż 15 min bajeczki o pszczółkach , grafika na pewno poruszy 5 latka. Najlepsze koło młyńskie , choć przy -6 to wyzwanie, ale przynajmniej się coś ruszało. Proponuje skorzystać z proponowanych promocji cenowych, w innym przypadku wydając 30 czy 40 zł będziemy czuli się oszukani. Jednym słowem tandeta.
K-
Karolina - 21.01.16
rezultatów: 4, wyświetlane 1 - 4