Skomentuj relację

Dolnośląskie foetusfoetus 2121
Ocena atrakcji 
 
3.5
Zabytkiem tym zarządzają artyści i oni też oprowadzają turystów, dlatego zwiedzanie jest dość specyficzne. Przewodnik nie zważał, że w grupie było sporo maluchów i posługiwał się kwiecistym językiem, który trudno było im zrozumieć.  Najpierw oglądaliśmy otoczenie wapiennika  z parkiem, ogrodem japońskim, potem wnętrze z pracowniami drukarskimi i czerpania papieru. Charakterystyczne dla wapiennika jest to, że każdy element, nawet byle kamień i krzaczek ma jakieś znaczenie, coś symbolizuje, do czegoś się odnosi.  W wielu przypadkach nijak nie można tego zauważyć, albo jest tak naciągane, że musieliśmy powstrzymywać z żoną wybuch śmiechu.  No ale cóż, artyści znani są ze swoich dziwactw.
Syn i inne dzieci ożywiły  się gdy usłyszały o japońskim  smoku  w  ogrodzie, ale gdy zobaczyły to "dzieło"  patrzyły zdezorientowane nic nie rozumiejąc, a chodziło o ścieżkę z kamyczkami  układającymi  się w jakiś smokopodobny kształt, ale trzeba sporej dawki wyobraźni aby to dostrzec.
Nie zmienia  to faktu, że ogród, choć niewielki, jest bardzo ładny.  W najwyższym jego punkcie spośród roślinności przebijał się widok na pobliskie pasmo górskie, więc liczyłem że z tarasu widokowego na Wapienniku będzie się rozpościerać wspaniała panorama. I tu spotkał mnie wielki zawód, bo okazało się, że na szczycie budowli zagnieździły się trzmiele czy coś podobnego i artyści szanując prawa owadów postanowili im nie przeszkadzać, więc turyści mają tylko wstęp na parter. OK, szkoda tylko, że nie informuje się o tym przed wejściem, albo przy sprzedaży biletów.
Wnętrza wapiennika, które oglądaliśmy to klimatyczne kamienne pomieszczenie z rozmaitymi dziwnymi rekwizytami jak stary rower czy riksza oraz zagracone pracownie, w których powstaje papier i  druk artystyczny. Dowiadujemy się co nieco o tym jak one powstają, a na koniec otrzymuje się kawałek takiego ręcznie wykonanego papieru z nadrukiem.
Trzeba przyznać że jest to fajna pamiątka, ale ogólnie atrakcja nas rozczarowała. Nie tylko przez brak tarasu, bo spodziewaliśmy się też podglądać nietoperze, które gnieżdżą się w wapienniku i jak czytałem zainstalowano w tym celu kamery. Niestety nic takiego nam nie pokazano. 
Ludziom z wapiennika należy się uznanie za pasję i ciekawy ogród, ale to co oglądnęliśmy  na pewno nie było warte wydanych pieniędzy (15 zł/os). 
Zwiedzanie trwało ok. 40 minut + 20 min. oczekiwania na zakończenie zwiedzania poprzedniej grupy.
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
7 lat
Data pobytu
lipiec 2015
Wnętrze wapiennika
Ogród
Jedna z pracowni
Ogród japoński

Relacja - treść
Opisz swoje wrażenia z odwiedzonego miejsca. Mile widziane informacje ważne dla turystów z dziećmi, np. dostępność i jakość zaplecza sanitarnego, gastronomicznego, możliwość przejazdu wózkiem itp. Nie podawaj danych encyklopedycznych, historii, cennika itp. - to dodaje administrator.

rezultatów: 1, wyświetlane 1 - 1
Sortowanie
Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.
Dodano: 24-06-2019
i proszę uwierzyć nic się nie zmieniło , byłam tydzień temu wydaliśmy 19 zł za osobę i zobaczyłam ogród w którym rośnie klon japoński, bambus tuje i inne rośliny rosnące w każdym parku a Pani oprowadzająca po ogrodzie żyła w przekonaniu że jest to cud świata - Wapiennik przykro powiedzieć ale jest to forma zarobku dla tych artystów - przewodników, którzy tam mieszkają.
J
Justyna
rezultatów: 1, wyświetlane 1 - 1