Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
6.0
Aby dostać się na Orlicę wybraliśmy trasę łączoną kolejkowo-pieszą. Wjechaliśmy letnią koleją linową Gryglówką, która wywozi na teren nadgraniczny.
Parę lat temu poszliśmy stąd w lewo w kierunku czeskiego schroniska, natomiast teraz w prawo, gdzie ścieżka prowadzi właśnie na Orlicę.
Niby biegnie tu szlak czerwony, ale jakoś dziwnie oznaczony, bo go nie widać. Są czerwone paski, ale na czeskich tablicach było wyjaśnione iż oznaczają one obszar chroniony.
Tak więc szlak biegnie przez 2 kraje, ale żaden go należycie nie oznaczył. Droga jest jednak tak łatwa, że nie można się zgubić. Idziemy cały czas za znakami granicznymi, a potem za ścieżką.
Chyba nie jest to popularna trasa, bo oprócz nas nie szedł żaden polski turysta, tylko w przeciwną stronę Czesi. Nie wiem dlaczego, bo jest to czysta frajda. Może nie ma zbyt wielu panoramicznych widoków, ale przyroda wokoło bardzo atrakcyjna, a trasa nie męcząca (jest tylko jeden dłuższy odcinek pod górę).
Szlak jest w połowie długości obrośnięty malinami i borówkami. Tak więc idzie się powoli, bo dzikie maliny choć niewielkie, są naprawdę pyszne. Nam 1-godzinna trasa minęła zaskakująco szybko. Po drodze mijamy szczyt Zielony Garb oznaczony na drzewie, ale widoków nie ma przy nim żadnych.
Wieża to potężna drewniana konstrukcja, ładnie wtapiająca się w okolicę.
Na dole można się schronić przed wiatrem i deszczem, albo po prostu odpocząć. Są ławy ze stolikami, miejsca na rowery. Na samej górze nie ma żartów z warunkami atmosferycznymi, w środku lata silny, zimny wiatr bardzo utrudniał rozkoszowanie się widokami. Ciepła bluza/kurtka z kapturem były nieodzowne.
A widoki po prostu zwalają z nóg. To jedna z najrozleglejszych panoram górskich jakie widziałem. I wszystko co widzimy jest pięknie opisane na 4 tablicach.
Wieża stoi tak naprawdę nie na Orlicy, lecz nieco niżej. Sam szczyt jest podzielony granicznie i z powodu drzew nie oferuje widoków. Jest tu natomiast obelisk upamiętniający obecność sławnych person jak Fryderyk Szopen.
Chcąc zejść z wieży inną trasa mieliśmy do wyboru 4 czy 5 dróg i żadna nie była opisana! Szkoda że lokalne władze, które chełpiły się budową wieży, nie pomyślały o tak elementarnej sprawie jak drogowskazy. Na szczęście są oznaczenia szlaków, zeszliśmy zielonym do Kamienia Rübartscha, pod zajazd "Przystanek Alaska". Trasa łatwa i szeroka. Po lewej stronie pojawia się czasem ładny widok i ukwiecone obszary.

Reasumując, wspaniała, relaksująca wycieczka.
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
sierpień 2022
Data pobytu
6 i 14 lat
DUSZNIKI ZDRÓJ-ZIELENIEC - Orlica koleją i szlakiem
Wyciąg Gryglówka - start wędrówki
DUSZNIKI ZDRÓJ-ZIELENIEC - Orlica koleją i szlakiem
Szlak biegnie granicą państwa
Szlak na Orlicę
Wieża widokowa na Orlicy
Widok z wieży
Widok z wieży
Szlak, którym dotarliśmy na Orlicę
Widoczek przy zejściu do Zieleńca
Szlak powrotny
Koińcowy etap wędrówki - Kamień Rubartscha

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.